Ale mnie dzisiaj proboszcz swoim kazaniem wkurzył. Opowiedział taką oto historyjkę:
Pewien człowiek wpadł do studni, na szczęście suchej i nie za głębokiej, lecz głębokiej na tyle aby nie mógł sam wyjść. Przechodził Budda - zajrzał do studni i powiedział: całe życie jest cierpieniem, trzeba je znosić. I odszedł. Przechodził Konfucjusz - zajrzał do studni, wyciągnął ręce i powiedział: jak uda ci się mnie złapać to wyjdziesz. Nie udało się więc Konfucjusz odszedł.
Można zauważyć, że Rafonix po prostu nie ma pomysłu na stream. Zaprasza ludzi, wynajmuje mieszkanie, ale co to da? Tutaj chodzi o to, aby na tych streamach coś się działo, było jakieś urozmaicanie. A teraz co się tam dzieje? Połowa z tych osób co tam jest siedzi tylko i zamula, a reszta biega w kostiumach jakichś cyrkowych pajaców xd
Ktoś powie, że bycie właścicielem firmy to sama przyjemność, zero stresu, same wyjazdy na wczasy itp. Nikt kto nie miał pod sobą pracowników i własnego majątku z którego ci pracownicy korzystają nie będzie wiedział, co to stres i wkurzenie.
Dziś telefon od pracowników, że mają problem z autem, ok zdarza się polecam dzwonić do drugiej ekipy coby zlecenie przejęli, a ja do nich wyślę kierownika to pomoże im naprawić lub zholować auto
Kilka dni temu miałem dłuższy wyjazd (w sumie osiem godzin w aucie w obie strony), a moje dziecko radośnie mi obwieściło, że jedzie ze mną. Wieczorem okazało się jednak, że dziecko nie dopełniło obowiązków służbowych w postaci wyniesienia śmieci, więc wycieczka została odwołana. Ale dziecko nie dało za wygraną i obiecało, że śmieci wyniesie przed wyjazdem. Ponieważ wyjazd był bladym świtem, dziecko raniutko pocwałowało z kubełkiem do śmietnika. Jednak wyrzucenie śmieci okazało
Elo jest jakaś maniura chętna do poklikania?
źródło: comment_My5j0vm7lPHM5qXA3yxQpXEbEFu8xcQ8.jpg
Pobierz