Caly przekaz z tego wywiadu sprowadza sie do tego, ze oni wiedza co bedzie za dekade. Polska zaczyna potezne zbrojenia, zaprzestaje kupowania rosyjskich surowcow i okazuje sie, ze skonczylo sie lecenie w wuja. Smieszki sie skonczyly i trzeba ogarnac sie w nowej sytuacji, bo za chwile moze powstac w ES-W potezny sojusz z 90 mln mieszkancow.
Tak robili w sredniowieczu arystokraci, masz czternascie lat, jedziesz z tata na wojne. Ramzan chce wychowac nastepce, a ten musi byc zzyty z podwladnymi.
Z artykulu wynika, ze moze dokonac tego sad. Znajac polskie sadownictwo, dojdzie do tego gdzies pod koniec lat 30. Martwe prawo, bedace de facto podkladka pod dlugotrwale procesy, w ktorych moga sie wykazac prawnicy w rodzaju Chmaja.
W USA o sankcjach decyduje administracja, a nie sad najwyzszy, bo dotyczy to spraw miedzynarodowych, ktore sa w gestii wladzy wykonawczej i czesto dzialaja na zasadzie wzjemnosci.
Napisze jeszcze jeden komentarz odnosnie tej kwestii. W artykule prawnicy sugeruja, ze sady w sprawach majatkowych moga kierowac sie zasada przynaleznosci panstwowej, czyli dyskryminowania ze wzgledu na narodowosc, czego nie powinno byc w dziedzinie prawa cywilnego.
Natomiast czym innym jest stosowanie retorsji na poziomie stosunkow miedzynarodowych. Obejmujac sankcjami rosyjskiego oligarche, zabieramy mu majatek nie dlatego, ze chcemy naruszyc jego prawa majatkowe, ale dlatego, ze reprezentuje on wrogie panstwo.
Realnie jest 1,3 mln. Część pojechała dalej na zachód Europy, część powróciła na zachodnią Ukrainę, kiedy okazało się, że działania wojenne prowadzone są głównie za Dnieprem.