Jadę właśnie w autobusie i stwierdzam, że kanary w #kielce to podludzie. Razem z nimi wsiadala starsza Pani z dwójką dzieci (chyba siostrzenicy). Owe dzieci nie zdążyły skasować biletu bo niecałą minutę po wejściu kontrolerzy zablokowali kasowniki. Wezwano ciocie i mówią jej ze mandat, zapłaciła 107 zł, a oni mówią ze to za jedną osobę i teraz za drugą. Teraz wielki hurr durr, że policję wzywają, bo emerytka nie ma
Greim









