Pamiętam jak za łebonia zabrał mnie wujek do Pcimia Dolnego na wakacje. Był też z nami o rok ode mnie starszy jego syn. Fajnie spędzaliśmy czas. Pływaliśmy w Rabie, budowaliśmy tamy z kamieni, a wieczorem paliliśmy ogniska i wcinali kiełbaski, grali w piłkę, albo jeździliśmy na rowerach. Pewnego razu wujek zrobił super ostrego strogonowa. Nie znałem wtedy tej zupy. Tak mi posmakowała, że o----------m 3 talerze na wieczór. Poszedłem spać. Nad ranem
@wuju84: robiłem dokładnie tak samo, tylko obok sobie leżał. potem się nawet przyzwyczaił i jak odpalałem Drivera San Francisco, to usypiał i były momenty, w których żona kazała mi grać żeby młody zasnął :D