Gdy byłem kilkuletnim dzieciakiem też taki jeździł furmanką zaprzężoną w chudego konia. Mówiło się, że szmaciarz przyjechał. Skupował złom, makulaturę, starą odzież [szmaty] i butelki. Za kilka butelek dostawało się od niego dropsy.
Groził wysadzeniem poznańskiego dworca. Do akcji wkroczyli pirotechnicy

Mężczyzna zagroził detonacją ładunku na dworcu w Poznaniu. Na miejscu interweniowały służby, a pozostawioną walizkę sprawdzili pirotechnicy. Sytuacja postawiła na nogi funkcjonariuszy i doprowadziła do ewakuacji dworca.
z- 2
- #
- #
- #
- #
- #
- #




Co poszło nie tak, że tak genialny plan nie wypalił? To przecież nie mogło się nie udać ( ͡° ͜ʖ ͡°)