Siedzę sobie w #mcdonalds. Już na wejściu zauważyłem gościa z obsługi, który każdemu chciał pomóc (choć w sumie nie wiem w czym). Potem facet oferował wszystkim, żeby poszli do stolika, a on im doniesie zamówienie. Na koniec jeszcze podchodził do stolików i wypytywał jedzących ludzi, czy w czymś pomóc. Dodam tylko, że każdy w tym momencie już się wkurzał na typa, bo przeszkadzał w jedzeniu. O co tu chodzi?

Del via Android









