Sam święty nie jestem, jasna sprawa, ale od kiedy mieszkam na emigracji z regularnymi alkoholikami w zaawansowanym stadium i z takimi pracuję, to jakoś tak... No mniej smakuje ( ͡°͜ʖ͡°)
#!$%@?ę, jak będę miał te kilka dni wolnego między świętami, kilkadziesiąt godzin TYLKO dla siebie - zrobię to znowu. Zrobię to bez wahania i z zimną krwią. Odpalę po raz kolejny goticzka z nocą kruka na dx 11 i cmoknijta mnie wszyscy w pompon ( ͡°͜ʖ͡°)
Pracuję w korpo, stosunek kobiet do mężczyzn to mniej więcej jeden do jednego. I aż sam nie wierzę, co się a dobra #!$%@? nie chce mi się pisać tego baita
@WhiskyRomeo: obrazy wysokiej jakości... Piękne obrazy... Przypomniałeś mi gazety z gołymi babami schowane za obrazem w ramie przez starszych kuzynów. Analogicznie, też się teraz #!$%@?, jak pośród setek tysięcy filmow muszę szukać tego wyjątkowego filmu z karłami w 4k ( ͡°͜ʖ͡°)
Witam, przy okazji chcialbym polecić gorąco gin w mieszance ze świeżym sokiem z czerwonej pomarańczy - nawet najpodlejszy wjeżdża aż miło, szczególnie w takich okolicznościach
Szesnasta z cyklu "Mariano Italiano, przełóż mnie przez kolano" powieść autorki o przygodach Juana Fernandeza #!$%@? tym razem pozwoli nam przenieść się do małej miejscowości pod Włodawą. Kate, chcąc zakosztować wiejskiego życia, zatrudniła się przy wykopkach u lokalnego sołtysa. Jednak jej beztroska ma nie trwać zbyt długo, na przejęcie kartoflanego el dorado zaciera ręce potężny mafiozo, Juan. Niebezpieczny, bezwzględny, nieprzewidywalny. I szalenie przystojny.
#alkoholizm #pracbaza #emigracja
Komentarz usunięty przez autora