#divyzwykopem udało wam się kiedyś trafić na taką hot divę która was onieśmielała? Mi tylko dwa razy. Raz wyglądem - solidne 7/10, drugi raz młodością i taką niewinnością - jak taka urocza koleżanka z licbazy. Poza tym raczej trafiałem na takie typowe „karynki zawodówkowe” - zwykle ładne z ciała ale bez tego efektu wow.
@De_Fault: żeby onieśmielała to raczej nie (choć też chyba nie do końca rozumiem to słowo), ale jakoś wczoraj i przedwczoraj pokazywałem znajomym jedną, którą poznałem podczas wizyty w ekskluzywnym brazylijskim k--------u (którą to wizytę już tu opisywałem; niestety byłem wtedy po godzince na górze z inną dziewczyną więc wziąłem tylko kontakt ale odpisała mi akurat w moją pierwszą noc z powrotem w Polsce) podkreślając, że nie mam pojęcia dlaczego ona
Nawet we śnie złe moce nie oszczędzają przegrywa. Dzisiaj mi się śniło że wlazłem do jakiegoś lokalu z ogromną liczbą osób i szukałem kogoś wzrokiem. Tyle spojrzeń się przewinęło aż trafiłem na to jedno, takie tęskniące. Piękna długowłosa blondynka. Żadna kobieta nigdy tak na mnie nie patrzyła (skąd ten mózg to wziął? Pewnie z filmów). Potem się przytulaliśmy i całowali zachłannie. Szkoda że to nie był sen świadomy bo bym ją wyruchał
#swiadomysen miałem kiedyś fajną technikę zwiększającą prawdopodobieństwo występowania LD ale przestała na mnie działać. Polegała na tym że wchodząc do jakiegoś pomieszczenia starałem się zapamiętać jak najwięcej szczegółów np. Co obok czego leży na stole itp. Celowo łapałem taką jakby zwiechę ale nie na długo. Po prostu dłuższe świadome spojrzenie na otoczenie. A potem druga część już przed samym snem - „chodzenie” po tych pomieszczeniach w wyobraźni, rozglądanie się i
@Gragi: @buntowniczaczupakabra w całym tym roku najlepszy sen miałem po żuciu korzenia snów. Chyba rekordowo długo utrzymałem świadomość. Szedłem sobie po prostu w nocy po mojej wsi i robiłem rozpie*dol. Było mocno realistycznie. Przeszedłem tak ze 2km do sąsiedniej wioski aż prawie wjechał we mnie tir (nad ranem niestety przejechała śmieciara i mnie obudziła). W planach było dojście do domu mojej szkolnej crush z czasów podstawówki i wy*uchanie jej
@Vaclav: afrykanski korzen snów magiczny ogrod wpisz w google. Silene capensis czy jakos tak sie zwie. Popytaj na gpt to ci da rózne metody spożywania. To twarde patyki i zeby bolą od gryzienia. Gorzkie jak nie wiem co. Za drugim razem zmieliłem mlynkiem na proszek i zamaczalem w cieplej wodzie a potem piłem. Efektów brak. Wiec lepiej żuć chyba.
Ashwaganda? Przeciez to zwykly suplement. Łykałem to regularnie i nic sie
Czyli wychodzi na to że jak do końca niedzieli nie zamkniemy się >100k to it’s over. Potem pewnie zjazd do ~75-80k i dopiero wtedy odbicie zdechłego kota do 90-95k ale to już w bessie dawno będziemy (już jesteśmy). Żadna hossa nie kończy się bez euforii i wyleszczenia ulicy srety tety. A co było na początku października? #bitcoin
@De_Fault: Na garso czym starsza i grubsza tym lepiej. Najlepsi są ci admini tego forum co mają jeszcze mniejsze iq niżeli użytkownicy - pamiętam była akcja, że diva z Trójmiasta im zagroziła pozwem za opisywanie spotkań z nią na forum i ci kretyni usunęli wątek xDD (prawnie nie mogłaby im ona nic zrobić) albo odpowiedni szablon pisania tych opinii rodem z urzędu - tak restrykcyjny. A najlepsze, że fejkowe opinie
@De_Fault: większość Świętego Tagu wykrzaczy się na punkcie 1, reszta na 2 i 3. Pojedyńczy absolutni tytani socjalizacji zostaną pokonani przez potwora z punktu 4.
Tym niemniej dziękuję za twoje starania pro publico bono.
nie, rośnie od ekspozycji na jakiś czynnik. regularność sama w sobie to bardziej uzależnia psychicznie
@De_Fault: