Czyli wychodzi na to że jak do końca niedzieli nie zamkniemy się >100k to it’s over. Potem pewnie zjazd do ~75-80k i dopiero wtedy odbicie zdechłego kota do 90-95k ale to już w bessie dawno będziemy (już jesteśmy). Żadna hossa nie kończy się bez euforii i wyleszczenia ulicy srety tety. A co było na początku października? #bitcoin
De_Fault









