Wszyscy wiemy, że rząd Mateusza Morawieckiego nie uzyska wotum zaufania. Problem w tym, że głosowanie poprzedzi pewnie prawdziwy festiwal #!$%@?. Najpierw przez godzinę będzie #!$%@?ł Pinikio. Potem będą #!$%@? przedstawiciele klubów. I szczerze nie wiem co gorsze, majaczenia Matiego czy Zero wyzywające wszystkich od fujar czy może pseudoelokwentny poseł Braun. O całym tym stadzie pomniejszych pokemonów sejmowych, którzy pewnie też będą chcieli się popisać, nie wspomnę. Nie będzie to oczywiście merytoryczna dyskusja