#yanek Ciekawe jest to, że w podsumowaniu strat nie wspomniał o złotym pierścionku, który mu "ukradli". Ciekawe dlaczego? Może dlatego, że żadnej kradzieży nie było. No szkoda, że Janek już nie jest w Odyńcach, bo teraz mógłby wstąpić po drodze do Sosnowca i dostać nowy detektor za free, a tak musi bujać się z rozpadającym złomem. A mógł schować dumę do kieszeni i udawać, że pada deszcz jak Korsir czy
bbul44












