@AnonimoweMirkoWyznania: Raczej za mało, w sensie jakbyś miał jeszcze jakieś oszczędnośći typu 100k to może. Ale takie życie w bangkoku 8.5k to średniawa.
Od grudnia zamierzam pracować w innej firmie, ale nie chciałbym rezygnować z aktualnej. Problem jest taki, że w umowie nowej roboty jest zakaz konkurencji (dla wykonywania usług dla osób trzecich takich samych jak na umówie).
Niby to i to programowanie, ale jedno to software house, a drugie to bank… jest dużo sposobów, żeby się o tym dowiedzieli? Bo planowałem po prostu robić swoje tu i tu, nie będę miał problemu z dowożeniem
@unikalny4: LI - linkedin? Właśnie tak myślałem. Bo obydwie prace na b2b, to pewnie to tylko dostają ode mnie fakturę, nic więcej.
Dla zainteresowanych ogarnalem, ze no jest szansa się o to sądzić, ale w większości przypadków trudno wywnioskować czy rzeczywiście praca jest konkurencją.
Są wśród was ludzie którzy mają bardzo bardzo bardzo mało do roboty? U mnie w firmie zadań jest tyle co kot napłakał, a i tak trzeba czekać niebotyczne ilości czasu na testerów czy na jakikolwiek feedback, przez co po prostu więszkość tygodna nic nie robię. Czasami po prostu nie odpalam lapka z pracy w tygodniu... #programista15k
@Coaahsha: bywają takie firmy. Najlepiej jest, gdy jednocześnie jest kreowana atmosfera okrutnego z--------u i goniących deadlinow, a w rzeczywistości wszystko jest zblokowane przez durne procesy, zależności i niekompetentny management.
#mecz