Czasem błacha sytuacja potrafi poprawić człowiekowi humor na cały dzień...
Stoję przy kasie, a przede mną kasowany jest stary Janusz z olbrzymim brzuchem, który wyłożył na taśmę cztery proszki i jedno piwo. Ten zacieszając spod wąsa, wskazując na piwo powiedział, że to piwo to też calgon, ale dla niego XD Jako, że czasem zdarza mi się zaśmieszkować, musiałem się wtrącić i rzuciłem nieco głośniej niż powinienem: "O tak, powinien Pan dbać o
O #!$%@? mirki nie uwierzycie. Znajoma pomogła arabowi wypłacić kasę z bankomatu a on jej mówi ze taka dobra i żeby nie szla na sdm. Zaintrygowała sie wiec dopytuje kolesia czemu ma nie iść, w końcu arab lekko poddenerwowany powiedział:
To prawda o tym czarnoskorym osobniku w turbanie ktorego uratowal dzisiaj jakis mirek przed banda sebiksow,a ten w nagrode powiedzial mu łamana polszczyzna ,,dobry z ciebie czlowiek, nie jedz dzis na #sdm " po czym wszedl do metro i odjechal. Pewien z mirkow to skasowal wiec sie pytam czy nie poinformowac wladz
#testoviron
źródło: comment_cHvN5hf1Qls1yKeS7fQcjx1ZmdFjVOOl.jpg
Pobierz