Bylibyście z dziewczyną która wam się nie podoba? No właśnie wiemy, że nie, więc chyba nie ma co się denerwować na baby, że nie chcą niskich, chudych, grubych czy łysych no i albo biednych bez kasy, każdy chcę mieć kto go pociąga. A los stworzył ludzi, że niektórzy kończą pewne nazwisko i się nie rozwiną kolejne pokolenia #blackpill. #przegryw
Liczę na to że w końcu więcej niż 2% społeczeństwa zda sobie sprawę z faktu że wygląd to wszystko i nadejdzie jakaś rewolucja, powstanie przez ludzi pokrzywdzonych, których jest przecież tak dużo
Zastanawia mnie dlaczego w tak wielu tekstach kultury na przestrzeni epok jakiś Mickiewicz czy Prus pisali o nieudanych miłościach i odrzuceniu, a żaden z nich nigdy nie wpadł na pomysł że to może brutalna natura oparta na determinizmie genetycznym
@Zly_CzlowiekXD: to prawda ja sam będąc jeszcze w podstawówce w takie rzeczy oczywiście wierzyłem pewnie jak tutaj większość osób, ale mnie dziwi że te typy które to tworzyły oraz ci, którzy czytali i chodzi mi tu o mężczyzn potrafili do końca życia brnąć w tych urojeniach. Nawet jak ktoś się sprzeciwiał tym ideałom np. racjonaliści to i tak w żaden sposób nie zahaczali o blackpill
@antoni-lesniewski: no niby tak ale czy trzeba znać teorię Darwina, żeby zauważyć znaczenie kwestii wyglądu. Ja w ich utworach ani razu nie widziałem żeby jeden czy drugi zakuty łeb o tym wspomniał
Też tak macie, że wszystko odkładacie na później, bo wasze życie jest tak nudne, że chcecie poczuć adrenenaline jak będziecie robić coś na ostatnią chwilę. Czy tylko ja jestem taki zj eb? Ja wiem, że daną rzecz zrobię tylko potrzebuje jakiś emocji, żeby za to się zabrać - inaczej to mam wyrąbane. Nie wiem o co chodzi, to chyba ten zwierzęcy instykt. Brutalne.
Pewnego razu w swoim życiu wyszedłem z dziewczyną na spotkanie, mając wtedy 17 lat. Poznaliśmy się na instagramie. Tam też zobaczyła moje zdjęcie, co prawda zrobione pod korzystnym kontem i oświetleniu ale dziewczyna nazwała mnie wtedy słodkim. Spotkaliśmy się i dziewczyna dowiedziała się o moim zawrotnym 173cm i na starcie nie było widać żadnego entuzjazmu. Całe wyjście polegało na tym że to ona prowadziła rozmowę w dużo większym zaangażowaniu niż ja. W
tak sobie myślałem ostatnio że skoro spora część ludzi ma w sobie sporo słabych beciakowych genów i związki z tym sie rozmnażała to być może niektóre bety geny są faworyzowane przez mózgi tych osób?
@Cebulinho93 albo może, ale tylko może, jest taka możliwość, że cała ta teoria jest o kant d--y rozbić i próbą uproszczenia złożonej biologii i mechanizmu doboru w pary?