- Wielokrotnie prosiłam managera klubu o usunięcie mojego zdjęcia. Jedyne co od niego usłyszałam to: "Na żywo jesteś jeszcze lepsza" - relacjonuje kobieta, której wizerunek został wykorzystany do promocji
Pierdu, pierdu. Równie dobrze, może się okazać że klub ma prawo korzystać ze zdjęć zrobionych w trakcie imprezy. Widać tępa c*pka, chciała atencji to teraz ją ma. Trzeba było nie pozować.
Kiedy pada hasło ''czas wyskoczyć z gaci'', wszyscy posłusznie zrzucają ciuchy. Zostaję w samej bieliźnie i szpilkach. Byłam na imprezie dla swingersów – ludzi, którzy spędzają weekendy, uprawiając seks seks grupowy na oczach innych.
#wykopiwowarszawa