Mireczki jest sprawa. Rozstrzygnijcie to, bo już nie wiem czy ja zgłupiałem, czy może różowa ma rację. Chodzi o to, że ona chce sobie zrobić rozbieraną sesję na 20te urodziny. Ćwiczy na siłowni, jogę, tabatę i inne cuda na kiju, o których nie mam pojęcia i jak to nazwała:"chcę uwiecznić swój najlepszy czas na fotografiach." O.K. - pomyślałem. Zapytałem jej czy ma zaufanego fotografia, powiedziała że nie. Tu już zapaliła mi się
konto usunięte





