Wczoraj (nie spałem od od piątku rano xD) siedzieliśmy na domówce. O 1 w nocy ktoś wymyślił żeby pójść do baru (mimo mojego sprzeciwu). Myślałem że na tym zadupiu i tak będzie zamknięte, ale nie, bo akurat były też degustacje beaujolais nouveau (młode wina). Otwarte, dużo ludzi. Ekipa ~30 lat, tylko ja 10 lat starszy. Byliśmy tam około godziny. Przez ten czas zagadały mnie trzy kobiety, a unikałem tego jak się da.

PiotrFr










