#przegryw po 5 dniach ogarnąłem że wystarczy mieć kluczyk w stacyjce i nie trzeba przekręcać na 1 pozycję żeby mieć prąd w kabinie. Jak ja mam nic normalny
#przegryw podsumowanie 5 dnia jest takie, że dzień wczorajszy mnie wykonczyl. Dzisiaj tylko jakieś 7h jazdy i jakieś 450-500km. Na szczęście było dosyć spokojnie pomimo że jechałem przez Frankfurt i się zakręciłem 2 razy. Raz źle pojechałem, a za drugim razem stałem na złym pasie do skrętu xD teraz odpoczynek do poniedziałku. Przyda się bo trzeba przeorganizować rzeczy w kabinie na spokojnie.
#przegryw podsumowując kolejny dzień, to zrobiłem sobie objazd wypadku przez belgijskie miasteczka. No nie powiem ładne, ale za to takie nie za szerokie. Cieszę się że nic nie rozwaliłem i zdążyłem ma załadunek i otrzymałem za to "uścisk prezesa". Za to przeciąłem tacho. Jestem masochista A jeszcze umyłem się, po raz pierwszy od wtorku
#przegryw czas na podsumowanie 3 dnia w pracy tirOskiego W nocy miałem koszmary, do tego chłodnia obok aż huczała okuratnie, więc się średnio wyspałem. Ruszałem w drogę i prawdopodobnie pierwszy fotoradar mi cyknal fotę (zapalił się na czerwono). Jako że słabo spałem to po 3h jazdy musiałem iść na drzemkę. Po drzemce jakoś to szło i dojechałem na rozładunek. Na rozładunku Niemcy bardzo pomocni, ale bariera językowa jednak była, więc zawołali
#przegryw wchodzę do pierwszego kibla w Niemczech i normalnie g---o na podłodze leży. Chciałem wam podziękować bo po scatxie nie robi to na mnie wrażenia ʕ•ᴥ•ʔ
#przegryw 2 dzień pracy tirOskiego za mną. Z dobrych wiadomości to udało mi się po jednym dniu spędzonym na załadunku wyjechać i przekroczyć Niemcy, a co ważniejsze było miejsce na drugim parkingi. Że złych wieści skończył się papier w tacho i jak wymieniłem to nie drukuje, jakiś błąd wyskoczył ehhh