Życie dorosłe uczy smutku i obojętności :( Najlepiej jest obniżyć poprzeczkę dotyczącą wymagań do minimum, olać sprawę i nie oczekiwać rzeczywiście, że ktokolwiek się tobą zainteresuje :) Na przekór innych może wówczas coś się pojawi, np. dlaczego koleś wygląda jakby go rozpacz dosięgła :( Wiadomo że się na takim wizerunku nie zbuduje sukcesu, ale można tym sposobem chociaż sprawdzić czyjąś wrażliwość :( Może brzmi to wszystko nieszczerze, no ale w zasadzie jeżeli
Stare chłopy szczególnie pijane to jest dramat jeśli chodzi o zachowanie i odzywki do ładnych dziewczyn ja osobiście nie wyobrażam sobie żeby zrobić coś więcej niż uśmiechnąć się mijając i zapytać czy nie spociła się w rowie bo chętnie bym wylizał
@bArrek: Sam się nawet nie uśmiecham za bardzo, bo nie ma to sensu :( Powód by się może znalazł, gdybym to JA był ładny- widzenie ładniejszych osób od siebie niezależnie od płci nie jest raczej wesołym widokiem... :( Nie chcę też B--ń Boże twierdzić, że wiem takie rzeczy, ale odnoszę nieśmiało takie wrażenie, że dziewczyny tak naprawdę nie chcą uśmiechu i fajności... :( Wydaje się, że pragną przede wszystkim spokoju,
Próbuję pocieszać się tym, że z klasy szkoły średniej na 100% nie tylko ja nie ruchałem. Tylko co z tego, skoro tamci mają kolegów, prawo jazdy i nikt nie traktuje ich jak totalnych odpadów. To tak, jakby myśleć, że mam dobrze, bo w Afryce ktoś głoduje... #przegryw
Jejku, dla mnie jest to poważny problem, że ktoś ma o mnie złe zdanie jako o człowieku :( :'( Natomiast kwestia współżycia już raczej nie bardzo jest wyznacznikiem wartościowości :( Ludzie cnoty tracą w rozmaitych okolicznościach i nie dla każdego bywa to też przyjemne wspomnienie :(
Przeglądam sobie świadectwa z podstawówki. Tam z tyłu zawsze były notatki od wychowawców. No i proszę. Od początku było wiadomo że w dorosłości będzie kompromitacja cwela. Cichy, spokojny, nieśmiały. Over.
Masz "dobrze funkcjonuje w grupie", mnie tymczasem pomimo posiadania neuroatypowości dla porównania zachęcano bym spędzał czas z innymi rówieśnikami... :( To nic by dobrego nie dało, no chyba że dobrze bym udawał... :( Ale kombinowanie jak szpieg od wczesnych lat dzieciństwa by mnie przerosło :( Mimo że oczywiście mam wrażenie, że przywdziewałem różne maski :)
A bycie nieśmiałym- dla mnie przynajmniej to jest atut :) No ale co można napisać, z boku
Nie, sam fakt posiadania pracy, prawa jazdy i auta nobilituje :) :( Reszta zwłaszcza w dzisiejszym świecie, gdzie chyba każdy jest tak naprawdę samotny, nie ma tak naprawdę znaczenia :( :) Punkty z "nigdy" o niczym tak naprawdę nie świadczą :( A nie przepraszam, świadczą- że na zachowanie innych ludzi względem nas nie mamy tak naprawdę żadnego wpływu :( Każdy z natury funkcjonuje jako samodzielny, niezależny byt :( :)
@Iudex: Nie wiem, dla mnie to jest rzecz nie do pomyślenia :( Też co prawda gdy słyszę ten mrożący krew w żyłach komunikat tego typu, że "proszę pokazać bilety do kontroli", a sam pech chce, że kwitka (w postaci fizycznej lub w telefonie) wówczas nie posiadam, to no myślę, by dać dyla i się w takim miejscu próbuję ustawić, by skubańcy tylko do mnie nie dotarli :( Też przy najbliższym
@Tortoveno: Sam jako kierowca pędzącego pojazdu to rzeczywiście nie miał zbyt wiele możliwości, by za bardzo ruszać się z miejsca, auto przez niego prowadzone wykonało brudną robotę :) :(
Przy takich zarzutach, jakie na gościu ciążyły, mógłby się chyba jedynie wyłgać uszkodzonym przewodem hamulcowym :) :( Ale wtedy z kolei raczej cudem byłoby jego przeżycie, skoro miał taką imponującą prędkość na liczniku :(
Po prostu weź włóż minimalny wysiłek bro
źródło: 1000248811
PobierzNajlepiej jest obniżyć poprzeczkę dotyczącą wymagań do minimum, olać sprawę i nie oczekiwać rzeczywiście, że ktokolwiek się tobą zainteresuje :)
Na przekór innych może wówczas coś się pojawi, np. dlaczego koleś wygląda jakby go rozpacz dosięgła :(
Wiadomo że się na takim wizerunku nie zbuduje sukcesu, ale można tym sposobem chociaż sprawdzić czyjąś wrażliwość :(
Może brzmi to wszystko nieszczerze, no ale w zasadzie jeżeli