@B3diSoprano: pamiętam jak Chersoń odbijali, też zero wiadomości, zero dowodów i newsow – podniecenie i p--------y bo wszyscy kibicują Ukrainie + ciągłe kacapskie próby przekonywania fejczurami na tagu że Ukraińcy rozgromieni xDDD wypisz, wymaluj to samo co teraz :)
@Niewiemja @WhiteRaven12 Naprawdę mnie zastanawia czego troglodyci nie rozumiecie. Wy naprawdę uważacie, że prawdziwa wojna to anime, gdzie wygrywa się za sprawą potęgi przyjaźni? Ukraińcy mogą przeprowadzić błyskotliwą operację i tych przebrzydłych kacapów zdezintegrować, ale mogą również nie zrobić nic i stracić ogromne zasoby. Myślenie życzeniowe nie sprawi, że Ukraińcy nie poniosą klęski.
@DinduTheNuffinMan: Dokładnie, w tym artykule też można przeczytać, że amerykanie przyjęli jakieś szalone standardy i warunki, gdzie nie ma już państw bałtyckich, na froncie jest z 5 milionów żołnierzy, i 100 tysięcy czołgów na froncie. Uważam, że jest to okej, można się przygotowywać na każdy scenariusz, ale żeby zrobić coś takiego jak Arielek, czyli wrzucić jakąś szaloną symulacje sprzed 4 lat, z opisem jakoby odbyła się wczoraj, jest niemoralne, nieodpowiedzialne,
@RafDan: W jakiś sposób trzeba określić problem i go przedstawić, skoro pół tagu bierze go na poważnie, a drugie pół chce go uświadomić, że źle postrzega świat.
@B3diSoprano: Dla historyków paradoksalnie najpotężniejszym problemem może być zbyt duże bogactwo źródeł. Bardzo duże problemy wyjściowe - zaczynając od jakiegoś ograniczenia się w wyborze źródeł, do weryfikacji co może być wykorzystane co nie. Jak historyk siedzi w wieku, gdzie jest mało źródeł - to dłubie z tego co ma, ciesząc się jeżeli dojdzie do jakiegoś wniosku, którego źródła nie mówią wprost, a który da się wyciągnąć zestawiając wszystkie razem. Jak