Witam wszystkie Mirki i Mirkowe. Tym drugim życzę wszystkiego najlepszego z okazji ich święta! Dlatego możecie nam uchylić rąbka swojej tajemnicy (albo chociaż spróbować). Od kilku lat mnie nęci kilka kwestii związanych z Wami. Wiem, że to nie jest jednowymiarowe i nie można z góry osądzać. Tak więc do rzeczy:
1. Po co kobiety się malują? Czy tuszowanie niedoskonałości nie jest przypadkiem oznaką kompleksów, niskiego poczucia własnej wartości? Taka myśl mi przyszła na
@Asceton: 1. Jedne się malują, by podkreślić delikatnie swoją urodę, inne po to, by ją w końcu mieć. Również dla lepszego samopoczucia, poczucia bycia "zadbaną".
2. A po co od razu takie skrajności? Najlepszy jest złoty środek. Stosuję minimalistyczny makijaż, a selfie robię raz na ruski rok.
@Asceton: masz rację, ja myślałem że dopiero nasze pokolenia mają przechlapane z feminazizmem, lecz pewnego dnia poszedłem z matką na spacer po wsi w której przyszła na świat i uświadomiła mi, jak to w latach 60.-80. kobiety uciekały do miast przez co na wsiach był spory nadmiar mężczyzn. Z drugiej strony jak już miałeś dość to rzucałeś gospodarkę i przenosiłeś się kilkadziesiąt kilometrów do miasta gdzie z kolei był nadmiar
Patryk2703 obnażony! Prawie 2 godziny cennego materiału i czystej beki by Miś Koralgol (18 filmów!). Ściągajcie, póki nie usuną! Jeszcze kilku brakuje, ale mam nadzieję, że ktoś z Was tu je podrzuci.
źródło: comment_kLr3dpZ34kADOvCFeEzfW53nXrv8u1P5.jpg
Pobierz