Pomóżta ludzie! Dawno dawno temu pewien kumpel z którym nie mam już kontaktu podesłał mi kilka utworów. Próbowałem je znaleźć ale za cholere sie nie da... może ktoś akurat kojarzy: Styl raczej rockowy (metalowy?). Gość śpiewał po polsku a raczej jakby się darł przez całą piosenkę. Nie było to śpiewanie melodyjne tylko bardziej wypowiadane (wykrzyczane) zdania. Jedna piosenka miała w nazwie "666" i coś w stylu "call to hell" albo "number" bo
@Chrystus: Cover to to raczej na pewno nie był. Wydaje mi sie, że mogło to być bardziej amatorskie. Niestety nie pamiętam zbyt dużo poza tym tytułem i sposobem jakim śpiewał wokalista. Zwrotki to było wypowiadanie zdań a nie śpiewanie do melodii
Jak ktoś pracuje w jakimś ciężkim kołchozie typu magazyn, produkcja itp to naprawdę tylko się z-----c.
Pracowałem kiedyś w kołchozie kilka lat i to była masakra, najgorsza nie była sama praca tylko współpracownicy.
I tutaj nie chodzi o to, że neguję takie prace. One są bardziej potrzebne niż większość prac biurowych. Chodzi tylko o to, jak to wszystko jest skonstruowane. Żeby wycisnąć z Areczka ile się da, a jak się zużyje to
@PrzodownikPracyZaGrosze: Temat znany. Jak jest zajeb to nikt nie przyjdzie i nie zapyta czy potrzebujesz pomocy tylko z---------j aż wyzioniesz ducha ale, jak jest chwila spokoju to MAGICZNYM sposobem zaraz przychodzi kierownik i pyta dlaczego nic nie robisz... Czyli masz coś robić nawet jak nie masz co robić bo za to Ci płacą więc chociaż mieszaj powietrze na hali chodząc tam i z powrotem. A pogadaj chociaż chwile z jakąś
źródło: 1000004227
Pobierz