Wpis z mikrobloga

jaki sens ma praktykowanie chrześcijaństwa jak i również jakichkolwiek innych religii jeżeli i tak nie zmienia to niczego realnie?

Taki człowiek mówi coś sobie w myślach do boga i w losowych wydarzeniach widzi jego odpowiedź, ale to nie jest nigdy nic realnego, tylko produkt ludzkiej wyobraźni.

Czy ludziom wierzącym nie przeszkadza to, że opierają całe swoje istnienie na wierzeniach tak bezpodstawnych że mogliby sobie równie dobrze sami wymyślić jakiegoś boga z losowymi dogmatami, czcić go, wierzyć w niego i merytorycznie nie zrobiłoby to większej różnicy?

#katolicyzm #chrzescijanstwo #kosciol #jezus #religia #biblia
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sportowy_swir_:

Czy ludziom wierzącym nie przeszkadza to, że opierają całe swoje istnienie na wierzeniach tak bezpodstawnych

Nie, bo tak nie jest, a cały twój wpis opierasz na swoich bezpodstawnych wyobrażeniach.
  • Odpowiedz
@Sportowy_swir_: mózg człowieka jest predysponowany do wiary. Mózg szuka wzorców i sensu -> na drodze ewolucji np. rozpoznanie drapieżnika w lesie i unikanie go żeby nas nie zjadł. Mózg działa też tak, że za każdym zdarzeniem coś lub ktoś musi stać - kiedyś jak piorun trzasnął w drzewo i zrobiło się ognisko to już było powodem do czczenia i szukania jakiegoś bóstwa (ok, teraz mamy naukę, ale mózg działa dalej
  • Odpowiedz
@Sportowy_swir_: Chrześcijaństwo to czyste zło. Czczenie istoty, która stworzyła człowieka dla próżnych celów takich jak własna chwała i biernie przygląda się cierpieniu ludzi. Chrześcijanie czczą jahwe, bo wierzą, że jeżeli będą robić wszystko co ten im każe, będą mieli nagrodę po śmierci, dlatego cokolwiek się dzieje, wszyscy oni jednym chórem 'chwała panu' jak zahipnotyzowani, nawet gdy nie ma za co chwalić.

No i najważniejsze, nie ma żadnych podstaw żeby stwierdzić,
  • Odpowiedz
To jest akt wiary (brak dowodów empirycznych), że uznajesz założenia z tego wpisu za prawdę. Po co więc w to wierzysz, skoro to "niczego nie zmienia realnie"?


@TeoriaPraktyki: To nie jest akt wiary, bo widzę co wyprawiają katolicy a nie że tylko w to wierzę. Słaba manipulacja
  • Odpowiedz
Tu chodzi tylko i wyłącznie o zasilanie demonów boską energią, a nie o to, żeby to wnosiło coś realnie do życia.
Ludzie za pomocą klepania formułek oddają to co najważniejsze mają w sobie, czyli część swojej duszy, to jest mistrzostwo świata jak sekta katolicka i inne sekty, opanowały cały świat w manipulacji, aby ich okradać, tak aby bafomet bez zasilania ze źródła, miał wieczne zasilanie od ludzi.
  • Odpowiedz
@Sportowy_swir_: to nie manipulacja, możesz sobie zobaczyć jakie ramy ma nauka, a jakie ramy ma metafizyka. Nauka nie jest w stanie odpowiedzieć na niektóre pytania, bo to po prostu wykracza poza jej kompetencje.

Co do działań katolików to masz rację. Analogicznie jest też w innych religiach. Większość ludzi nie wierzy, a do tego każdy po prostu popełnia błędy (nieraz celowo).

Tylko że działania ludzi ≠ prawda o Fundamencie bytu. Czy
  • Odpowiedz
@TeoriaPraktyki:

możesz sobie zobaczyć jakie ramy ma nauka, a jakie ramy ma metafizyka. Nauka nie jest w stanie odpowiedzieć na niektóre pytania, bo to po prostu wykracza poza jej kompetencje.


Kolejna niekonsekwencja chrześcijan. Mówicie, że bóg tak to zoorganizował, żeby każdy mógł go poznać i wybrać czy chce za nim pójść a jednocześnie nonstop zasłaniacie się takim akademickim gadaniem o filozofii i metafizyce. Nie jestem filozofem, może nawet i jestem
  • Odpowiedz
Mówicie, że bóg tak to zoorganizował, żeby każdy mógł go poznać i wybrać czy chce za nim pójść a jednocześnie nonstop zasłaniacie się takim akademickim gadaniem o filozofii i metafizyce.


@Sportowy_swir_: to tak wygląda, ale to kwestia logiki. To co napisałeś jest w Rz 1:19-20. Też nie mam wykształcenia, tym bardziej w kierunku filozofii, ale przez ten fragment trochę pogrzebałam jak to wygląda w tym akademickim żargonie.

Nie ma dowodu na Boga
  • Odpowiedz
@TeoriaPraktyki:

Przeczytałem wszystkie argumenty i wg mnie sprowadzają się one do tego, że poruszamy się w obszarze tajemnicy, do której nie umiemy dotrzeć, a przynajmniej ja nie potrafię.

Wg mnie te stwierdzenia opisują coś tak abstrakcyjnego, że to nie jest wg do zweryfikowania i jedyny wniosek jaki mi się nasuwa to to, że nie wiemy, czy bóg
  • Odpowiedz
@Sportowy_swir_: skoro Bog stworzył człowieka na swoje podobienstwo to Boga szukalbym wlasnie w czlowieku. I tu pytanie, skad u ludzi takie rzeczy jak sumienie, oddawanie wlasnego zycia w imie milosci? Oczywiscie mozna wszystko wytlumaczyc za pomoca teorii ewolucji, z tym ze nie wydaje mi sie zeby to jak głębokie potrafia byc wyrzuty sumienia przy zrobieniu czegos “soft” (z punktu widzenia przetrwania). Tych wyrzutow nie da sie w sobie stłumic (przynajmniej
  • Odpowiedz
@sheaf:

Oczywiscie mozna wszystko wytlumaczyc za pomoca teorii ewolucji, z tym ze nie wydaje mi sie zeby to jak głębokie potrafia byc wyrzuty sumienia przy zrobieniu czegos “soft” (z punktu widzenia przetrwania). Tych wyrzutow nie da sie w sobie stłumic (przynajmniej generyczny czlowiek) i zamiast sie cieszyc ze zrobilo sie jakas parszywą tranzakcje na ktorej zyskalo sie status materialny, powazanie to czlowiek czuje pustke bo skrzywdzil jakas jedna osobke o
  • Odpowiedz
Edit: są tez tacy ktorzy celowo zaprzedaja swoja dusze Lucyferowi poprzez skladanie krwawych ofiar z dzieci, w zamian za dobra doczesne


@sheaf: a co to ma do rzeczy wgl? Do czego to się odnosi?
  • Odpowiedz
@Sportowy_swir_: nagranie odnosi sie do tego o czym wspominales - ze istnieja ludzie bez sumienia. Podałem po prostu skrajny przykład z samego wierzcholka swiatowych elit swiata finansjery.

Jesli chodzi o grzech to miałem na mysli oczywiscie grzech pierworodny ludzkosci.

Do
  • Odpowiedz
@sheaf: tak jak pisałem wcześniej, teorie nt powstania świata czy źródeł cierpienia można tworzyć do woli, ale dopóki nie ma weryfikowalnego dowodu na nie to równie dobrze ja móglbym powiedzieć, że jestem bogiem i stworzyłem ten świat i będzie to miało taką samą wartość co pozostałe inne nieweryfikowalne stwierdzenia
  • Odpowiedz
@Sportowy_swir_: oczywiscie, poza faktem ze w Twoja wersje wierzysz tylko Ty i moze naście osob jesli masz niezłą charyzmę, a w Chrzescijanstwo jakies 2.5 miliarda ludzi.
  • Odpowiedz