"Opłacone Marsze Równości - 30zł dniówki" "Rozmowa z organizatorami "spontanicznych" marszów równości, jakie od tygodni pojawiają się w polskich miastach."
Rzeczywistość: "Obrzydliwa manipulacja. To dotyczy diet wypłacanych wolontariuszom zatrudnionym przez NGO, którzy wyjeżdżają poza stałe miejsce pracy - tak każe ustawa, chyba ze się zrzekną na piśmie"
Dodatkowo nie chodzi o żadne "spontaniczne marsze"
@lastro ale jak wpiszesz #!$%@?, to wyskoczy fucked up. A jak wpiszesz "w pytę" to wyskoczy "i ask". Przekleństw w Googlach nie ma, zważywszy na to, że wszystko tam przepuszczane jest przez ubogi w przekleństwa język angielski. W ruskim panie taka tego obfitość, że trzeba specjalnego słownika, na przykład takiego: http://www.russki-mat.net/page.php?l=RuEn&a=О
Dzisiaj/wczoraj wykop się konkretnie zesrał tematem Grety.
W tym momencie walczą we mnie dwie sprzeczne poglądy. Jestem lub staram się być eko. Ograniczam mięso. Nie marnuje wody prądu itd Znam dane naukowe i widzę że jesteśmy w piździe cytując zbycha ale staram się coś zrobić mimo że uważam że świat jebnie za te 50 lat.Nie że całkiem ale miliony ludzi zginie i przestrzeń i jakość życia się zmniejszy. No jest taki dzień
@Korbov jest jedna zasadnicza różnica - 1) uposledzona dziewczynka jest lansowana przez przynajmniej większość mediów głównego nurtu, przyjmowana na salonach. Ba, niemalże obwożona od konwencji do konwencji klimatycznej jak jakaś małpa z cyrku, przy poklasku klakierow. Jej jedyne działanie to gniewne przemowy obwiniajace innych o brak działania i pozorowane akcje vide ta z jachtem.
2) Chłopak z krzyżem - nawet na fotce, ktorą wrzuciłeś, jest siła usuwany z miejsca swojego protestu. Raczej
@Korbov bo chodziło o oddźwięk społeczny, czyli jak mówisz szum. Celowo jednak pominąłem wymiar ideologicznych. Każde z nich protestowało w imię jakiejś sprawy, w którą być może nawet wierzy. Z tym, że jedno z nich jawi się specjalnie wykreowanym przez zespół od PR tworem medialnym, a drugie zaś spontaniczną reakcją na to co się dzieje w jego mieście.
Czy też ma ktoś tak że wręcz nienawidzi jazdy samochodem jako kierowca xDD ? Trudno mi wręcz zrozumieć ludzi dla których jest to jakakolwiek frajda bo jak sobie myślę że mam jechać to wręcz chce mi się rzygać, nie wiem co jest przyjemnego w tym gdy prowadzisz jakąś metalową puszkę w której mogą cię w każdej chwili zamordować albo ty kogoś przejedziesz. Liczę na to że życie pozwoli mi na jak najrzadsze
@Asterling ja lubię prowadzić samochód z tego powodu, że mam jakieś zajęcie a jazda innym środkiem transportu (nie ważne, czy to pociąg, autobus czy samolot) po prostu potwornie mnie nudzi i denerwuje. Przykład - pociąg wlokący się 40 na godzinę doprowadza mnie jako pasażera do szewskie pasji.
Po mieście nie ma to aż takiego znaczenia - w sumie to w przystępnych odległościach preferuje poruszanie sie pieszo lub rowerem. Gdyby w Polsce był
"Opłacone Marsze Równości - 30zł dniówki"
"Rozmowa z organizatorami "spontanicznych" marszów równości, jakie od tygodni pojawiają się w polskich miastach."
Rzeczywistość: "Obrzydliwa manipulacja. To dotyczy diet wypłacanych wolontariuszom zatrudnionym przez NGO, którzy wyjeżdżają poza stałe miejsce pracy - tak każe ustawa, chyba ze się zrzekną na piśmie"
Dodatkowo nie chodzi o żadne "spontaniczne marsze"