@Korbov jest jedna zasadnicza różnica - 1) uposledzona dziewczynka jest lansowana przez przynajmniej większość mediów głównego nurtu, przyjmowana na salonach. Ba, niemalże obwożona od konwencji do konwencji klimatycznej jak jakaś małpa z cyrku, przy poklasku klakierow. Jej jedyne działanie to gniewne przemowy obwiniajace innych o brak działania i pozorowane akcje vide ta z jachtem.
2) Chłopak z krzyżem - nawet na fotce, ktorą wrzuciłeś, jest siła usuwany z miejsca swojego protestu.
@Korbov bo chodziło o oddźwięk społeczny, czyli jak mówisz szum. Celowo jednak pominąłem wymiar ideologicznych. Każde z nich protestowało w imię jakiejś sprawy, w którą być może nawet wierzy. Z tym, że jedno z nich jawi się specjalnie wykreowanym przez zespół od PR tworem medialnym, a drugie zaś spontaniczną reakcją na to co się dzieje w jego mieście.
Czy też ma ktoś tak że wręcz nienawidzi jazdy samochodem jako kierowca xDD ? Trudno mi wręcz zrozumieć ludzi dla których jest to jakakolwiek frajda bo jak sobie myślę że mam jechać to wręcz chce mi się rzygać, nie wiem co jest przyjemnego w tym gdy prowadzisz jakąś metalową puszkę w której mogą cię w każdej chwili zamordować albo ty kogoś przejedziesz. Liczę na to że życie pozwoli mi na jak najrzadsze
@Asterling ja lubię prowadzić samochód z tego powodu, że mam jakieś zajęcie a jazda innym środkiem transportu (nie ważne, czy to pociąg, autobus czy samolot) po prostu potwornie mnie nudzi i denerwuje. Przykład - pociąg wlokący się 40 na godzinę doprowadza mnie jako pasażera do szewskie pasji.
Po mieście nie ma to aż takiego znaczenia - w sumie to w przystępnych odległościach preferuje poruszanie sie pieszo lub rowerem. Gdyby w Polsce