#zielonagora jest jakieś miejsce gdzie można się napić piwa i wymienić prezentami ze znajomymi? We Wrocławiu niektóre restauracje bawią się w "wynajmowanie przestrzeni coworkingowej", więc może też coś takiego jest?
@Endr3w nic nie znaleźliśmy, ale na przeciwko teatru w letnim ogródku hausta kurierzy pyszne zrobili sobie bazę i siedzieliśmy na tym ogródku. Najlepsza opcja ze wszystkich plenerowych xD
#zielonagora przyjechałem z daleka do rodziny na święta ale od razu po wyjściu z samochodu złapałem się za gardło... szczypie, drapie, masakra ludzie JAK WY TU ŻYJECIE? Dzisiaj krótki objazd po mieście i okolicach, obczajka co się zmieniło... ja p... wszędzie dym jak w wędzarni. W centrum, na nowych osiedlach domków, na strefie w Kisielinie gdzie są przecież nowe obiekty, wszystko dymi, dosłownie wszystko. A jeszcze nie ma mrozów. Co
@majorponury: ja wracając do Zielonej z centrum Wrocławia miałam to samo. We Wrocławiu mieszkając w okolicach Dworca, nigdy się tak nie dusiłam jak na moim małym osiedlu w ZG. Ale to pewnie dlatego, że w centrum Wro piece już powymieniane w kamienicach, a wśród moich bloków jest parę małych, biednych domków, które kopcą za 100.
@beztroski_pampuch mam słaby nawiew w samochodzie i po skrobaniu jeszcze muszę poczekać z 5 minut żeby odparowało w środku. Ostatnio przeszło mi przez myśl, że mogłabym w tym czasie z nudów poskrobać komuś szyby. Może podobny przypadek xd
@AnonimoweMirkoWyznania chciałam pokombinować na weekend w jakieś góry a tu wszystko na airbnb porezerwowane. Nie wiem czy mniejsze miejsca mają w------e czy na gębę wierzą że jesteś służbowo ( ͡~ ͜ʖ͡°)
@Megidox nie. Tylko właśnie myślałam że w ten sposób będą rozpoznawane "wyjazdy służbowe". No bo jak inaczej :p inaczej to tylko "tu mama adisona, potwierdzam, to wyjazd służbowy" xD
Chciałam wam opisać jak MPK Wrocław wraz z Mennicą Polską oszukują klientów korzystających z komunikacji miejskiej we Wrocławiu.We Wrocławiu w autobusach/tramwajach zostały zamontowane kasowniki wraz z możliwością zakupienia biletu. Automaty kodują bilet na karcie, którą można płacić zbliżeniowo,...
@Smiecharz: Autystyczni ludzie chcą mieć dziewczyny i kochać jak wszyscy inni. Problem jest, że nie potrafią wyczuć co się powinno robić w takich sytuacjach, w relacjach, jak podchodzić do dziewczyny. Więc jeżeli zdrowi faceci nie mają tego wyczucia to co dopiero autystyczni. Polecam na Netflixie "Miłość w spektrum"
Jak czytacie coś po angielsku to sobie to tłumaczycie np. w myślach? Czy raczej czytacie i myślicie po angielsku? A może mieszacie i czasami po angielsku, a czasami po polsku? #angielski
@izkYT: raczej ogólnie nie myśli się za bardzo w słowach. Jak czytam "Where did she go?" to nie myślę sobie "hmm, where indeed, I'm very curious" XD i nie, raczej nie tłumaczę na polski, po prostu rozumuję po ang w trakcie czytania.
Jestem sobie na grupie "Żałuję rodzicielstwa". Nie udzielam się tam, bo nie mam o czym, ale obserwuję, czytam, myślę. To jest masakra, jakie koszmary ludzie przeżywają za zamkniętymi drzwiami i zasłoną wstydu i/lub w--------a. Można się też utwierdzić w przekonaniu o własnej decyzji o bezdzietności. Do niedawna jeszcze dopadały mnie wątpliwości, czy może wszyscy ci od "urodzisz to pokochasz" mogą mieć rację. Ale już wiem, że sto razy lepiej jest nie urodzić
@BarkaMleczna +100 Też jakiś czas temu odkryłam tę grupę. Za pierwszym razem czytałam ją chyba z 2 godziny. Sama mam 26 lat i kiedyś myślałam "no tak, kiedyś pewnie będę miała dziecko, teraz nie, ale kiedyś tak, norma". Jakoś od 2 lat wątpię w to, szczególnie że w moim otoczeniu zaczęły się pojawiać dzieci, a obserwując ich mamy, miałam realny uścisk w żołądku i myśl, że żaden z aspektów macierzyństwa do
@elementyzaskoczenia a to nie wiem, bo nie uczestniczę, ale potrafię się domyślić, bo wiem jacy są ludzie xD muszę przyznać, że we mnie nie raz budzi się pewna niechęć, szczególnie gdy znajoma się żali, jak ma ciężko, mając dwójkę małych, trudnych z charakteru dzieci. I myślę sobie "kurczę, czy ktoś ci kazał?" Szczególnie że wiedziała że pierwsze dziecko nie jest łatwe i duża szansa, że drugie będzie takie samo - no
@elementyzaskoczenia tu akurat zaprotestuję. Strasznie nie lubię, jak ludzie z wyższością komentują "no wiadomo, dzieci nie ma to pies/kot to jej dziecko" sugerując, jakby te osoby były niezadowolone ze swojej decyzji o braku dzieci i w panicznym odruchu przelały macierzyska miłość na zwierzę. Zwierzęta a dzieci to zupełnie coś innego. Ok, też się opiekujesz - ale w jaki różny sposób! Osobiście nie chce mieć dzieci i wychodzę z tym z obserwacji,
@bluelusca rozumiem tę perspektywę. Sama nie doświadczyłam takich ludzi, więc może nie wiem co jeszcze przede mną. Takie podniecanie się psem, opowiadanie sobie o nim, że płakał czy coś - to czaję. Tak jest nawet u mnie w domu rodzinnym, gdzie ja jestem dzieckiem moich rodziców, więc deficytu w tej kwestii nie mają. Po prostu lubisz tego psa na maxa i cieszą cię rzeczy z nim związane. Oczywiście chore jest popadać
@Manah: Nie wiem, jaką dokładnie epokę pani pokazuje, ale na pewno jeszcze we wcześniejszych czasach, kiedy suknie były jeszcze bardziej skomplikowane, nikt nie używał majtek. Bielizną były białe spodenki, na których kolejno były układane warstwy halek, usztywnień, spódnic. Te spodenki miały w kroku dziurę, dzięki czemu, nosząc np. sztywną suknie z krynoliną (ten jakby stelaż) nie musiały dostawać się pod spód żeby ściągać gacie. Jak bardzo oszczane były te spodenki,
We Wrocławiu niektóre restauracje bawią się w "wynajmowanie przestrzeni coworkingowej", więc może też coś takiego jest?