Czy antynatalista żeby być wiernym i lojalnym wobec tej idei nie musi być również weganinem? Bo jeżeli dobrze rozumiem to rdzeniem idei jest to żeby nie przekazywać cierpienia nowo powstałemu życiu, czyli minimalizować istnienie cierpienia w tym świecie. Tyle że pozostając mięsożercą czy nawet wegetarianinem jednak do tego świata dokłada się cegiełkę cierpienia, w inny sposób, ale zawsze. Takie tam luźne myśli w weekend. #antynatalizm

Abaddon_Profanator










