Wczoraj widziałem na National Geographic Channel. Cały wczorajszy odcinek "Tabu" był fajny. Z resztą z reguły ciekawych ludzi i fajne obrzędy tam przedstawiają.
W sumie wielu z was jest obrzydzonych, ale jakbyście zobaczyli w znanym supermarkecie albo restauracji "danie z borsuka", "pieczeń z kuropatwy", możliwe że inaczej byście to odbierali.
Do tego koleś sprawia wrażenie znającego się na przyrządzaniu jedzenia. Koreańczycy i Wietnamczycy jedzą psy, Chińczycy wcinają zdechłe jajka, Polacy wcinają krowy, świnie, kaczki, indyki, pasztety z zająców. W rzeźniach mięso wygląda nie lepiej. Co za różnica...
@baphomet: Przecież to w imię "demokracji". Kto to widział - państwo z ogromnymi złożami ropy nie zadłużone w banku światowym?
Można tylko stwierdzić, że Chińczycy to mają łeb na karku. Parę atomówek i mafia z US i UN im może skoczyć. Przynajmniej do chwili, kiedy na mapie są dużo "intratniejsze" cele wymagające "pomocy", "rozpxxenia" a potem "odbudowy". Niestety pewnie ci idioci w końcu przegną pałę i będzie tragedia. Hitler i
W polsce potrącone dziki i jelenie raczej szybko znikają z ulic (raz że są dopuszczalne kulturowo jako "dziczyzna", a dwa że po upolowaniu i tak trzeba je wywiesić na parę dni na "skruszenie", by nie połamać sobie zębów na ich twardym mięsie, więc lekko podgnite są nawet bardziej pożądane).Większość ptaków z których jest jakiekolwiek mięso też się jada (no może łabędzie się oszczędza chociaż w niektórych "kręgach kulturowych"...no, ale nie roztrząsajmy tego),
Komentarze (135)
najlepsze
Pierniczą coś o jakimś tabu, nieczystym jedzeniu, a według mnie prawda jest taka, że mało kto się dzisiaj zna na sprawianiu zwierzyny.
Przecież ja też czasem łakomym wzrokiem patrzę na potrącone sarny - co za różnica, jeśli zastrzeliłby je Pan Myśliwy z pozwoleniem na b--ń?
Zresztą znajomy opowiadał, że kiedy potrącił
Do tego koleś sprawia wrażenie znającego się na przyrządzaniu jedzenia. Koreańczycy i Wietnamczycy jedzą psy, Chińczycy wcinają zdechłe jajka, Polacy wcinają krowy, świnie, kaczki, indyki, pasztety z zająców. W rzeźniach mięso wygląda nie lepiej. Co za różnica...
Można tylko stwierdzić, że Chińczycy to mają łeb na karku. Parę atomówek i mafia z US i UN im może skoczyć. Przynajmniej do chwili, kiedy na mapie są dużo "intratniejsze" cele wymagające "pomocy", "rozpxxenia" a potem "odbudowy". Niestety pewnie ci idioci w końcu przegną pałę i będzie tragedia. Hitler i