@dzoker: potrzymać sobie drzwi - nie wiem, od czego to zależy, ale drzwi w damskich toaletach rzadko kiedy mają działające zamki/klamki. I w moim przypadku jest to najczęstszy powód.
Inne: chęć obgadania innej koleżanki (po prostu trzeba mieć jakiś powód, żeby udać się na stronę), samej to jakoś tak smutno się idzie (zwłaszcza na mojej uczelni, gdzie do toalety trzeba iść nieraz kilka pięter albo i całą długość budynku... smutna
@dzoker: zdradą jest dla mnie więź psychiczna i fizyczna z inną osobą. Inna rzecz, co łatwiej wybaczyć. Jakoś łatwiej mi przełknąć fakt, że facet przespał się z inną kobietą niż to, że ją kocha.
Jestem wrażliwa na punkcie swojej osoby, pod tym względem jest absolutnie pozbawiona poczucia humoru i wcale nie ukrywam że nie lubię, gdy ktoś ze mnie żartuje.
Najbardziej mnie smuci gdy ktoś z rodziny czy przyjaciół się kłóci (między sobą, nie ze mną. Wtedy to nawet mnie bawi) a cieszy... gdy ktoś inny się cieszy :F No i gdy mam rację.
1. Co dla Ciebie oznacza "być kobietą" (czym jest kobiecość).
2. Czy kobiety fantazjują (erotycznie). Wiem, że tak aczkolwiek chodzi mi o to jak bardzo, ile, czy realizują swoje fantazje czy wolą, aby pozostały one jedynie w sferze "planów". Jeśli tak to o czym - nie chodzi mi o te najbardziej sztampowe, typowe rzeczy.
3. Po ilości pytań, które zadałem uświadomiłem sobie, że chyba by pasowało mieć taką kobietę, bo całkiem to
@cyberpunx: 1. Bycie kobietą to dość trudna sprawa, ale i fajna ;) krwawienie 5 dni w miesiącu to nic fajnego, podobnie jak myśl, że kiedyś prawdopodobnie będzie się rodzić dziecko. Ale czasami mamy łatwiej.
2. Fantazjują, ale raczej wolą aby fantazje fantazjami pozostały. A o czym fantazjują, to sprawa bardzo indywidualna, i w sumie dość ciężko mi tak teraz przykład przytoczyć. Myślę jednak, że dotyczy to nie tyle konkretnych sytuacji
Czy wykorzystywałaś kiedyś fakt tego że jesteś kobietą do tego, aby ułatwić sobie pewne rzeczy? Chodzi mi np. o sytuacje typu: "ładnie się ubiorę, walne szpilki i dekolt to zdam". To dość prymitywny przykład, ale chodzi mi o szerszy aspekt - swoje atuty (kobiecość) wykorzystywana jako środek do osiągnięcia dowolnego celu.
@cyberpunx: Od mężczyzny oczekuję tego, czego mi samej brakuje, czyli cierpliwości, oszczędności (czy raczej sprawnego zarządzania finansami) i podejmowania decyzji (paradoksalnie im bardzie błahe są, tym większą trudność sprawiają, jak np wybór filmu czy knajpy do której mamy iść). A do tego odpowiedzialności i zapewnienia poczucia bezpieczeństwa.
Ale to również jest sprawa indywidualna - znam kobiety, które oczekują od faceta ładnej buzi, umięśnionego ciała i nadmiaru romantyzmu.
Komentarze (59)
najlepsze
Inne: chęć obgadania innej koleżanki (po prostu trzeba mieć jakiś powód, żeby udać się na stronę), samej to jakoś tak smutno się idzie (zwłaszcza na mojej uczelni, gdzie do toalety trzeba iść nieraz kilka pięter albo i całą długość budynku... smutna
Jestem wrażliwa na punkcie swojej osoby, pod tym względem jest absolutnie pozbawiona poczucia humoru i wcale nie ukrywam że nie lubię, gdy ktoś ze mnie żartuje.
Najbardziej mnie smuci gdy ktoś z rodziny czy przyjaciół się kłóci (między sobą, nie ze mną. Wtedy to nawet mnie bawi) a cieszy... gdy ktoś inny się cieszy :F No i gdy mam rację.
2. Czy kobiety fantazjują (erotycznie). Wiem, że tak aczkolwiek chodzi mi o to jak bardzo, ile, czy realizują swoje fantazje czy wolą, aby pozostały one jedynie w sferze "planów". Jeśli tak to o czym - nie chodzi mi o te najbardziej sztampowe, typowe rzeczy.
3. Po ilości pytań, które zadałem uświadomiłem sobie, że chyba by pasowało mieć taką kobietę, bo całkiem to
2. Fantazjują, ale raczej wolą aby fantazje fantazjami pozostały. A o czym fantazjują, to sprawa bardzo indywidualna, i w sumie dość ciężko mi tak teraz przykład przytoczyć. Myślę jednak, że dotyczy to nie tyle konkretnych sytuacji
Ale to również jest sprawa indywidualna - znam kobiety, które oczekują od faceta ładnej buzi, umięśnionego ciała i nadmiaru romantyzmu.