W Poznaniu, w restauracji Mexican wpieprzasz sobie np. MixMex (wuchta różnych rodzajów mięsa) popijając wielką Margaritą (za zamówienie której robią ci zdjęcie, które zawiśnie na suficie z dopiskiem "Wanted"), aż tu nagle gasną światła, padają strzały, wbiega Zorro walczący z jakimiś bandytami na szpady... Więc turecka macarena nie zrobiła na mnie szczególnego wrażenia... ;) Cudze chwalicie, swojego nie znacie.
@madziab86: Bardzo możliwe, widocznie ktoś inny zamówił sernik, a ja byłem biernym świadkiem wydarzenia ;) (dwa razy). Ale są także różne inne fajne akcje w tej knajpie, a najfajniejszy jest klimat i to, że można nawpitalać się dobrym żarciem do rozpuku :}.
Komentarze (77)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Slumdog 2: Pizzerman z ulicy.
Komentarz usunięty przez moderatora