"[...] W ślad za Wenerą 7, w 1972 roku wystartowała następna misja, dwuetapowa. Pierwszy start tej misji wyniósł w Kosmos Wenerę 8 (też wylądowała na Wenus, był to wielki sukces). Druga rakieta wyniosła sondę Kosmos 482, która też miała dolecieć do Wenus. Niestety, awaria timera spowodowała przedwczesne wyłączenie silnika ucieczkowego (służącego do zwiększenia prędkości powyżej prędkości ucieczki z pola grawitacyjnego Ziemi – drugiej prędkości kosmicznej) i Kosmos 482 pozostał na orbicie wokółziemskiej, wydawałoby się, że na zawsze.
Przez kilkadziesiąt lat (dokładnie 53 lata) Kosmos 482 krążył po wydłużonej orbicie eliptycznej wokół Ziemi. Taki kształt orbity oznacza, że w perygeum (maksymalnym zbliżeniu do Ziemi) satelita „ociera się” o atmosferę Ziemi, a to z kolei oznacza nieuchronność zderzenia, wcześniej czy później."
To fragment wpisu o kosmicznych śmieciach (cz. 2), który ukaże się w środę 14 maja na eksperymentmyslowy.pl. Pierwsza część jest tu: https://eksperymentmyslowy.pl/2025/03/12/kosmiczny-smietnik-czyli-historia-lubi-sie-powtarzac/







Komentarze (1)
najlepsze