To nie jest aż takie straszne, jak się wydaje. Jako dzieciak, to też z kolegami urządzaliśmy sobie takie zawody. Pamiętam, że czasy dochodziły do 50sekund, jak nie lepiej. Jest to efektowne, jednak utrzymanie się na takim łańcuchu jest łatwiejsze niż np na zawieszonej nieruchomej linie, właśnie przez te oscylacje łańcucha. Podobnie jak łatwiej jest się utrzymać na jadącym rowerze niż na stojącym ;-)
Polecam spróbować ;-) najlepiej z jakąś asekuracją.
No właśnie - nie pamiętałem dokładnie, jak nazywa się łażenie po luźnej linie - slick walking. A jest kosmicznie trudniejsze od łażenia po napiętej linie.
Komentarze (36)
najlepsze
Polecam spróbować ;-) najlepiej z jakąś asekuracją.
Kwasniewski
http://pl.youtube.com/watch?v=ZCR5rweycWg
http://www.youtube.com/watch?v=cr5JcM92qG8
Tylko akurat tutaj nie mówimy o prowadzącym, tylko o kolesiu chodzącym po linie 25 metrów nad ziemią bez żadnych zabezpieczeń.
Kto pamięta tą słynną scenę ?