Bronisław Wildstein podobnie jak redaktor Semka wcina się i przerywa innym gdy coś mówią. Uważam takie zachowanie za niemiłe, podobnie jak użycie epitetu "dziennikarska sfora" czy "tabun dziennikarzyn". Myślę że użycie tych określeń to objaw bezsilności i chęci odreagowania frustracji publicysty niezdolnego przekonać ludzi do swoich wizji.
@krzysieko: Właśnie dzisiaj wyemitowano ostatni raz jego program w TVP, więc nie będziesz musiał już się przejmować jego "brzydkim zachowaniem".
Tragiczne jest jednak to, że człowiek który zawsze rozsądnie mówił, jeden z ostatnich nie należących do obozu partii rządzącej, mądrze piętnujący zgniliznę w RZĄDZIE I OPOZYCJI - jest sciągany z anteny w ramach "sprzątania w mediach publicznych", po wygranej Komorowskiego - i jego zmianach w komisji radiofonii i telewizji (czyt.
Dlaczego nikt nie pamieta o tym, ze Lech Kaczynski razem z bratem wiele lat pracowali na to, zeby ani strona Rosyjska, ani Polska ich na uroczystosciach w Katyniu nie chcieli.
Wiele razy powtarzali, ze nie zamiarzaja sie zadawac z Putinem KGBowcem i Tuskiem ZOMOwcem i to, zgodnie z wlasnym zyczeniem, dostali.
@andrzej_: Tym ze nie czytasz ze zrozumieniem i w kolko piszesz to samo. A jak Ci sie zadaje konkretne pytanie (jak to ktore Ci zadalem przy filmie Pietrzaka) to je minusujesz bez odpowiedzi i dalej nawijasz swoje.
Komentarze (15)
najlepsze
Tragiczne jest jednak to, że człowiek który zawsze rozsądnie mówił, jeden z ostatnich nie należących do obozu partii rządzącej, mądrze piętnujący zgniliznę w RZĄDZIE I OPOZYCJI - jest sciągany z anteny w ramach "sprzątania w mediach publicznych", po wygranej Komorowskiego - i jego zmianach w komisji radiofonii i telewizji (czyt.
Wiele razy powtarzali, ze nie zamiarzaja sie zadawac z Putinem KGBowcem i Tuskiem ZOMOwcem i to, zgodnie z wlasnym zyczeniem, dostali.
do tego uzywasz inwektyw zamiast argumentow.
Ale wcale Ci się nie dziwię że nie chcesz dyskutować ,bo żeby dyskutować to trzeba meć argumenty :)
Wy potraficie tylko paplać...i rzucać gnojem w przeciwników.... niestety...