Jakaś dziwna ta historia. 11-letnie dzieci nie otworzyły nawet pliku, ale nazywał się "paedo girl" (mi by się chyba nie skojarzyło po nazwie - chyba że to literówka), więc policja mu zrobiła wjazd na chatę.
Przypadkowo grzebiąc w koszu na śmieci sąsiada usłyszałem, że ten idzie na jakiegoś gila, grila, czy tam pedo girla. Jakoś tak, siedząc w koszu ciężko usłyszeć. Jednak sprawa wygląda bardzo groźnie chyba zgłoszę gościa do policji, niech mu nalot zrobią.
Komentarze (16)
najlepsze
zależy jakie czcionki i wielkości użyjesz.