Cześć Wykopowcy!!
Jestem z Wami od wielu lat, ale to mój pierwszy wykop.
Myślicie że w Polsce jest tak beznadziejnie i że firmy traktują konsumentów jak ścierwo?
Mam dla was dobrą informację - wcale nie jest tak źle jak myślicie.
Na poprawę humoru mam dla Was historię o tym jak firma Dell we Francji traktuje swoich klientów.
Dwa lata temu przeprowadziłem się za granicę a konkretnie do Szwajcarii francuskojęzycznej, rzut kamieniem od granicy z Francją.
Nie żeby mi w Polsce było jakoś bardzo źle, bo na kasę nigdy nie narzekałem ale chciałem spróbować czegoś nowego, przeżyć przygodę.
Francuskiego w Polsce uczyłem się rok przed wyjazdem więc teraz w sumie jestem na poziomie B2, czyli gadać mogę ale na kilometr czuć że nie jestem "stąd".
-- Marzec --
W marcu tego roku zacząłem rozglądać się za nowym laptopem, bo mój stary przestawał sobie radzić.
Skuszony dobrą opinią jaką cieszy się Dell na Wykopie, zdecydowałem się na tę firmę.
Wybór stanął na modelu E6540 - full HD, Radeon 8790M, 16GB RAM, HDD 1TB + gwarancja NBD oczywiście. Ogólnie sprzęt marzeń.
Teraz tylko poszukać najlepszej oferty w necie i zamawiać.
Na oficjalnej stronie Della niestety nie da się już tak jak kiedyś dowolnie konfigurować sprzętu, ale trafiłem na coś co się nazywa CSI Leasing (//www.portable-etudiant.com)
Firma ta jest francuska, a że mieszkam zaraz przy granicy i mam znajomych we Francji to nie była to wielka przeszkoda.
Konfiguracja sprzętu na stronie, złożenie zamówienia, wpłata kasy - szybko i bezboleśnie. Był wtedy dzień 11 marca 2014.
Paczka z moim nowym sprzętem przyszła w oczekiwanym terminie bo już po paru dniach zjawił się kurier. Jeszcze wtedy byłem szczęśliwym człowiekiem.
Zabrałem się od razu do instalacji systemu i wszystko było pięknie.
Potem zacząłem testować nowego laptopa na ile to coś jest wydajne i wtedy już nie było tak fajnie.
Włączyłem test indeksu wydajności system Windows i w trakcie testu restart systemu.
Drugi raz, ten sam test (Tuning Windows Media Decoding), ten sam problem.
24go marca skontaktowałem się z supportem Della.
Support ocenił że niezbędna jest interwencja techniczna i spotkanie z technikiem ustaliliśmy na 26go marca.
Nie wiem jak jest z supportem Della w Polsce ale we Francji nie mówią o której godzinie będą tylko trzeba być ciągle w stanie gotowości i czekać na telefon od nich że zaraz będą.
Skończyło się to tym że trzeba było wziąć dzień wolny w pracy i czekać na technika.
Tak więc w dniu 26 marca siedzimy w domu, czekamy i nic. Nikt nie zadzwonił.
Co się później okazało, że podaliśmy szwajcarski numer telefonu a technicy pod zagraniczne numery nie dzwonią, bo to oddzielna firma którą Dell tylko wynajmuje. Dla Della to nie problem zadzwonić na zagraniczny numer, dla tych technicznych już tak.
Znów wymiana maili z niejakim panem Hassanem (BTW support Della dla Francji jest w Maroku) i ustalenie nowego terminu - 2 kwietnia.
-- KWIECIEŃ --
2 kwietnia - drugi dzień wolnego w pracy, ale tym razem podajemy francuski numer telefonu żeby nie było.
Dzwoni technik i przychodzi obejrzeć laptopa.
Siedzi nad nim i w końcu wymienia płytę główną - to nie pomaga, brakuje jeszcze jakiejś części. Ogólnie siedzi 2 godziny i zostawia laptopa takiego jaki był.
4 kwietnia - ustalamy termin kolejnej wizyty technika, tym razem na 9 kwietnia. 8 kwietnia jeszcze mailowo potwierdzamy jutrzejszy termin z panem Hassanem.
9 kwietnia - trzeci dzień wolnego; rano miał ktoś dzwonić, jednak to się nie stało. Dzwonimy do technika i ten mówi że przecież to nie tego dnia miała być wizyta tylko kolejnego i dzisiaj możemy zapomnieć o naprawie. Ciśnienie krwi osiąga kosmiczne wartości.
10 kwietnia - czwarty dzień wolnego; przychodzi technik, tym razem M----n. Grzebie w laptopie, panoszy się, chce herbaty. Dostaje wszystko czego chce, ale jednak stwierdza że karta graficzna się obluzowała i że on nie ma śrubki żeby ją przykręcić.
Zostawia upierdzielonego laptopa na stole, po czym wychodzi z mieszkania.
14 kwietnia - piąty dzień wolnego; miał przyjść kolejny technik, lecz to się nie dzieje.
15 kwietnia - piszę do tych debili że mają mi oddać kasę i że nie obchodzą mnie ich technicy ani cała ich zasrana firma.
Od tego momentu Dell nie odpisuje już tak ochoczo, ale jednak dostaję odpowiedzi na swoje maile.
30 kwietnia - dostaję odpowiedź że nie ma sprawy, dostanę kasę tylko mam im oddać sprzęt. Ustalamy że kurier przyjedzie po niego 5 maja.
Tutaj muszę dodać że mail był napisany takim francuskim że ledwo co się dało zrozumieć. Nawet pokazałem go francuskim kolegom z pracy i też mieli problem z rozgryzieniem o co tam chodzi.
Mogę dać przykład żeby nie było że zmyślam:
"Je vous confirmes que le retour de votre matériel est à partir du 05-05, un avoir d’un montant de 911.10 HT sera édité après récupération du matériel ."
-- MAJ --
5 maja - kurier o dziwo przyjeżdża i paczka idzie sobie gdzieś do Niemiec.
15 maja - piszę maila czy dostali już paczkę i kiedy będzie kasa
21 maja - brak odpowiedzi więc piszę jeszcze jednego maila tym razem pod wszystkie adresy mailowe jakie miałem do Della i do CSI
22 maja - dostaję odpowiedź że kurier będzie u mnie 26 maja, tylko po co mi kurier!!?? WTF???
Piszę maila że nie chcę żadnego kuriera tylko kasę za sprzęt który im zwróciłem!
Odpisują jeszcze tego samego dnia że mam się skontaktować z firmą CSI Leasing, bo oni mi jednak kasy nie zwrócą.
Od razu piszę do CSI Leasing.
-- CZERWIEC --
1 czerwca (Dzień Dziecka) - kupuję Lenovo T530 i jestem z niego niesamowicie zadowolony po dziś dzień
3 czerwca - wysyłam jeszcze jednego maila z pytaniem co jest grane, gdzie moja kasa?
11 czerwca - kolejny mail i znów głucho
17 czerwca - telefon do CSI Leasing. Pan przejęty sytuacją mówi że oczywiście zwrócą pieniądze, prosi tylko o maila. Wysyłam maila - standardowo, czyli brak odpowiedzi.
20 czerwca - Dell pisze mi że chce mi odesłać nowego identycznego laptopa
21 czerwca - odpisuję ze dzięki ale chcę kasę, bo już mam nowego laptopa i na szczęście nie jest to Dell.
Powołuję się na to że dostałem potwierdzenie że zwrócą mi kasę jak tylko dostaną laptopa.
Odpisują że nie ma takiej opcji - przez pomyłkę tak napisali.
-- LIPIEC --
8 lipca - straszę ich że naślę na nich Que Choisir, czyli coś jak nasz Rzecznik Konsumenta, ale niestety mięknę i tego nie robię.
13 lipca - zgadzam się na nowego laptopa od nich
Mam nadzieję że ta historia już niedługo się zakończy. Chcę się pozbyć tego sprzętu jak najszybciej i zapomnieć o firmie Dell na zawsze.
Tak w ogóle jak ktoś chcę to mam na sprzedaż nowiutkiego Della E6540 na pełnym wypasie!
Korzystając z okazji dam Wam parę ciekawostek z języka francuskiego:
- słowo "parter" wzięło się z francuskiego "par terre" czyli "przy ziemii". Na najniższą kondygnację we francuskim mówi się jednak "rez-de-chaussée"
- słowo "plener" wzięło się z francuskiego "plein air" czyli "na wolnym powietrzu"
- nazwisko "Putin" we Francji nie jest używane bezpośrednio, tylko zmienia się to na "Putine". "Putain" oznacza "k---a". (czyta się to "pütę", czyli dokładnie tak jakby się czytało "putin").
Putain używa się może nie tak często jak naszej tradycyjnej k---y, ale można powiedzieć "il fait putain froid" (jest k------o zimno), "putain, ca ne marche pas" (k---a, to nie działa). Dobry przykład użycia można zobaczyć tutaj (putain les freins):
https://www.youtube.com/watch?v=YyghKdDGg1A#t=47
- "balon" to piłka
- "but" to bramka
- "embrasser" oznacza zarówno przytulać jak i całować
- "aimer" oznacza zarówno lubić jak i kochać (Je t'aime - "ży tem")
Z tymi dwoma ostatnimi trzeba więc być bardzo ostrożnym.
- "dessus" - na górze
- "dessous" - na dole
- "qu'est-ce que c'est?" - ten zlepek liter i znaków oznacza "co to jest?" ("keskese")
Komentarze (4)
najlepsze
dziwne przed chwile testowalem sa opcje
w
Spróbuj złożyć takiego Della którego ja sobie złożyłem na oficjalnej stronie Della - nie wymienisz HDD, nie wymienisz RAMu i innych rzeczy też nie skonfigurujesz tak jak na CSI, więc wybór na oficjalnej stronie masz mocno ograniczony.
Co do czasu składania komputera to możesz mieć rację i mógł to być tydzień, ale 5 dni to wciąż