Trzeba było oddać stary i wziąć pieniądze a nie czekać aż zamówią drugi. Po za tym nie chciałbym już takiego modelu który psuje się zaraz po uruchomieniu
@koters Pracowalem kilka lat w reklamacjach sprzętów wszelakich i ci powiem ze wina jest po..... twojej stronie, ale o tym teraz juz chyba wiesz. Swoja droga dobrze ci zasugerowali ze powołałeś się na gwarancje zamiast na prawa konsumenta. Wina jest twoja dlatego ze nie znasz swoich praw i nawet nie chcialo ci sie wpisac do neta czy poradzic gdzies co masz robic. A przeciez rzecznik praw konsumenta i google tylko czekaja zebys z nich korzystal.
Nie wiem jak odbywal sie odbior sprzetu ale o ile sprzet przywiozl ci kurier to w stanie nie naruszonym (skoro dzialal 6 minut to mozesz go spokojnie wyczyscic z tego cos nazbieral) mozesz zwrocic do 10 dni (wystarczy samo pismo do sklepu ze rezygnujesz ze sprzętu wedle art takiego i takiego i ze niezwłocznie odsyłasz sprzęt). Gdy dostales sprzet to masz 2 lata odpowiedzialosci sprzedawacy na takiej zasadzie ze skoro sprzet sie popsul to domniema sie ze usterka byla w chwili zakupu (z tego co pamietam to po 6 miesiacach udowodnienie ze taka usterka byla ciazy na tobie niemniej w praktyce nawet 1 dzien przed uplywem 2 lat sklepy i tak to biora bo dla nich to nie jest jakis wielki problem). W takim ukladzie sklep ma rozpatrzyc twoja reklamacje w ciagu 14 dni i to sklep potem cisnie serwis zeby sie wyrobili a jak serwis nie wyrabia sie to sklep sobie wybiera inny serwis i tamten juz wtedy nie dostaje kasy za naprawe sprzetu. Takze mechanizm jest prosty- kasa :D A ty wybrales najgorsza opcje..... bo zaraz po zakupie skorzystales z gwarancji... ktora wiesz jak sie konczy..... Wedle ustawy warunki wykonywania gwarancji wyznacza sobie producent. Niekotrzy maja 7 dni wiekszosc 14 lub 21 dni a niektórzy i 30 dni nie jest to regulowane prawnie.
W zwiazku w powyzszym wybrales najgorsza opcje po czym gdy wiedziales juz po 2 telefonach ze maja cie w dupie nie zadzwoniles do sklepu ani do rzecznika tylko dopiero zdaje sie po 6 tygodniach czy jakos tak ? Jakby sie od poczatku poradzil kogos co masz zrobic (bo wynika ze nigy nie reklamowales niczego albo nigdy nie miales z tym problemu) to bys mial swoja kase juz po 2-3 dniach bo tyle maksymalnie trwa sprawdzenie dostepnosci danej czesci w magazynach producenta.
@Tajemniczy_Matador: ujmę to tak - nigdy nie miałem do czynienia z kłopotliwymi reklamacjami. Każda firma, w której reklamowałem produkt miała proste, klarowne zasady, szybko i konkretnie działała. Spojrzałem też może przez pryzmat mojej firmy i mojego stanowiska, wiem ile kosztuje walka o zadowolenie klienta więc nie sądziłem, że firmy takie jak Zelmer i MixElectronics pozwolą sobie na takie uchybienia.
W życiu nie wpadłbym na to, żeby po awarii sprzętu (no
Wyraźnie masz napisane w e-mailu, że to jest rezerwacja a nie "Zamówienie". Sprawdź sobie w ustawie co to oznacza a później się wypowiadaj o możliwości zwrotu.
Po drugie -sprzęt, który był używany nawet przez 5 minut nie powinien być zwracany na mocy tego przepisu, nie po to została tworzona ta ustawa. Chciałbyś kupić w sklepie "nowy" odkurzacz, który wcześniej testowało 5 osób ?
Powiem tak - miałem kilka takich akcji przez internet, że firma odraczała, czy nawet brak kontaktu. Niestety, ale wolę kupować osobiście od człowieka, który wiem gdzie ma sklep - to tylko dlatego, że prawo w Polsce dotyczące sprzedaży jest martwe i nie działa. Umowy cywilno-prawne, w tym m.in. i sprzedaży, powinny być swięte, a ci którzy z nich nie wywiązują się surowo karani. Jeżeli jest napisane, że 21 dni naprawa, to ani
Kazdy producent doskonale wie (i mowie to jako były pracownik działu reklamacji duzego producenta sprzetu komputerowego), ze istnieje cos takiego jak DOA, czyli "Dead On Arrival" co w skrocie oznacza, sprzet, ktory nie działal lub sie popsul w pierwszym dniu uzytkowania. Taki sprzet producent na wniosek sklepu/dealera bez zastanownienia powinien wymienic na nowy!
@koters Zelmer został ostatnio kupiony przez Boscha, i mogą chcieć zlikwidować tą markę.Dlatego lepiej pisz skargę od razu do Boscha, zła fama o Zelmerze im może zwisać, ale nie o marce ich flagowych produktów.
@GeraltRedhammer: Tak się właśnie rodzą spekulacje. Nie żaden BOSCH kupił ZELMERA a korporacja B/S/H (dla mniej ogarniętych Bosch/Siemens/Holding - Tak. Bosch i Siemens to jedna firma. Wow.). B/S/H jest właścicielem dużej ilości firm z całego świata. Marka ZELMER jest marką lokalną i absolutnie nie zniknie z rynku. Będzie dodatkowo wzmocniona marketingiem i technologiami B/S/H. Bez sensu jest kupować markę i ją niszczyć. Lepiej w nią zainwestować i zrobić samemu sobie,
Gwarancja to był ślepy zaułek, powinieneś oddać towar do sklepu na niezgodność towaru z umową i pstryk, zwrot kasy lub nowy odkurzacz w określonym terminie. Z gwarancjami jest taki problem, że zawsze serwis może powiedzieć, że oczekuje na części a Ty czekaj i czekaj. Dlatego Twoim błędem był brak rozgarnięcia w tej kwestii.
@koters: Problem w tym, że tu nie trzeba wiedzy. Korzystanie z gwarancji, zresztą dobrowolnej, udzielanej przez producenta jest ostatecznością. Niezgodność towaru z umową to podstawa. Z tego tytułu najszybciej, najłatwiej - w związku z regresem do sprzedawcy - wymienić sprzęt na nowy, odzyskać pieniądze, etc.
Komentarze (184)
najlepsze
http://gleba.pl/img/741e04a0fa8b8ec07ac9b6c705b066ba.jpg
-Zjem każdy papier, którego nie wciągnie ten odkurzacz.
-To życzę smacznego, od wczoraj nie ma prądu.
Takie tam.
Nie wiem jak odbywal sie odbior sprzetu ale o ile sprzet przywiozl ci kurier to w stanie nie naruszonym (skoro dzialal 6 minut to mozesz go spokojnie wyczyscic z tego cos nazbieral) mozesz zwrocic do 10 dni (wystarczy samo pismo do sklepu ze rezygnujesz ze sprzętu wedle art takiego i takiego i ze niezwłocznie odsyłasz sprzęt). Gdy dostales sprzet to masz 2 lata odpowiedzialosci sprzedawacy na takiej zasadzie ze skoro sprzet sie popsul to domniema sie ze usterka byla w chwili zakupu (z tego co pamietam to po 6 miesiacach udowodnienie ze taka usterka byla ciazy na tobie niemniej w praktyce nawet 1 dzien przed uplywem 2 lat sklepy i tak to biora bo dla nich to nie jest jakis wielki problem). W takim ukladzie sklep ma rozpatrzyc twoja reklamacje w ciagu 14 dni i to sklep potem cisnie serwis zeby sie wyrobili a jak serwis nie wyrabia sie to sklep sobie wybiera inny serwis i tamten juz wtedy nie dostaje kasy za naprawe sprzetu. Takze mechanizm jest prosty- kasa :D A ty wybrales najgorsza opcje..... bo zaraz po zakupie skorzystales z gwarancji... ktora wiesz jak sie konczy..... Wedle ustawy warunki wykonywania gwarancji wyznacza sobie producent. Niekotrzy maja 7 dni wiekszosc 14 lub 21 dni a niektórzy i 30 dni nie jest to regulowane prawnie.
W zwiazku w powyzszym wybrales najgorsza opcje po czym gdy wiedziales juz po 2 telefonach ze maja cie w dupie nie zadzwoniles do sklepu ani do rzecznika tylko dopiero zdaje sie po 6 tygodniach czy jakos tak ? Jakby sie od poczatku poradzil kogos co masz zrobic (bo wynika ze nigy nie reklamowales niczego albo nigdy nie miales z tym problemu) to bys mial swoja kase juz po 2-3 dniach bo tyle maksymalnie trwa sprawdzenie dostepnosci danej czesci w magazynach producenta.
W życiu nie wpadłbym na to, żeby po awarii sprzętu (no
Wyraźnie masz napisane w e-mailu, że to jest rezerwacja a nie "Zamówienie". Sprawdź sobie w ustawie co to oznacza a później się wypowiadaj o możliwości zwrotu.
Po drugie -sprzęt, który był używany nawet przez 5 minut nie powinien być zwracany na mocy tego przepisu, nie po to została tworzona ta ustawa. Chciałbyś kupić w sklepie "nowy" odkurzacz, który wcześniej testowało 5 osób ?