@kowad: To ciężkie stwierdzenie bo nie ma odgórnego przelicznika. Istnieje niepisana zasada że zbiera się statystyki ruchu i analizuje pod kątem wysycenia. Jak w godzinach szczytu zaczyna brakować to dokupuje się "zasoby", żeby nie było problemów z generowanym przez użytkowników ruchem. Gorzej kiedy z przyczyn technicznych nie możesz obsłużyć tego ruchu bo nie masz takiego łącza lub fizycznie nie ma infrastruktury żeby takie łącze zapewnić. Ogólnie temat rzeka i u
@Klopsztanga: Nie używamy LMSa - mamy własny system. Zmiana adresu MAC najczęściej kończy się brakiem NETa dla klienta - sniffing nie wiele da, bo kabelek od klienta najczęściej jest wpinany w przełącznik który wpuści do sieci ruch tylko z danego adresu MAC. Także spoofing adresu nic nie da. Poza tym zwykle klient dostaje od nas urządzenie końcowe i z niego raczej korzysta.
Komentarze (756)
najlepsze
1. Jakim medium dostarczacie Internet do klienta końcowego?
2. Zdarzają się awarie wywołane przez wyładowanie atmosferyczne? Jak się zabezpieczacie przed nimi?
3. Stosujecie PPPoE?
2. Nie używamy PPPoE
Gratuluje i życzę szybkiego rozrostu firmy. Może kiedyś CI zrobimy reklamę do TV, hah! :)
Pozdrawiam.
1.Serwery na linuxie?
2.Jak tak to jak dzielone jest łącze?
1. Nie serwery a routery. Tak na Linuxie (tanio i dobrze).
2. Cięcie na końcówkach klienckich - ew. IMQ/HTB na routerze dla danej
Jeśli tak, jest tam moduł wykrywający, że zmieniam numer mac? (czytać: podszywam się pod inny komputer w sieci)