Śmieszą mnie takie artykuły. Styl ten sam co w historiach z kolorowych czasopism dla kobiet, taki harlequinowy wyczuwalny klimat. Roznieca tylko słomiany ogień.
Większość biegaczy szybko się wypala. Śmieszą mnie w tych swoich przebraniach prosto ze sklepu sportowego, nigdy nie zapocone markowe ciuszki, obwieszeni gadźetami jak choinka. Tzw "weekendowi biegacze", najłatwiej ich spotkać w najgorszym upale na pełnym słońcu. Późnymi wieczorami jak robię 12kę spotykam ich niewielu ale to znajome twarze, mijane
Nieszczególny ten artykuł, dla mnie to bełkot egzaltowanej neofitki. Kwiatki typu: "W dresie czułam się przebrana." sprawiają, że tekst jest niestrawny.
Komentarze (3)
najlepsze
Większość biegaczy szybko się wypala. Śmieszą mnie w tych swoich przebraniach prosto ze sklepu sportowego, nigdy nie zapocone markowe ciuszki, obwieszeni gadźetami jak choinka. Tzw "weekendowi biegacze", najłatwiej ich spotkać w najgorszym upale na pełnym słońcu. Późnymi wieczorami jak robię 12kę spotykam ich niewielu ale to znajome twarze, mijane
Komentarz usunięty przez moderatora