Nie wiem jak wy, ale mnie już nie śmieszą kawały ze studentami i żarciem. Ci co tak mają jak na fotce/kawałach, do pracy szczury. Po kija wyjeżdżacie na studia, skoro na jedzenie nie macie.
Do dziś nie czaję o co kaman z tym jedzeniem studentów…
Studentem byłem, samochód utrzymywałem, wiadra piwa się lały a przysłowiowy schabowy zawsze na obiad był… I nie powiem, żebym pieniędzy miesięcznie miał miliard... Poniżej standardu rzekł bym…
Jak widzę te wypasione bryki nie mieszczące się na trawniku obok akademika (parking dawno się przepełnił) oraz setki pudełek po pizzach XXL to zawsze się zastanawiam, co za dureń wymyślił, że każdy student jest biedny.
Mam kolegę, który jest biedny - nie mieszka w akademiku, bo go NIE STAĆ...
przewaznie kase sie wydaje na poczatku tygodnia...a potem gloduje,albo ewentualnie pozycza kase lub zywi sie po sasiednich pokojach-zawsze ktos sie zlituje i przygarnie kropka. (przypadek mojej kolezanki z pokoju) ;P;P
Komentarze (51)
najlepsze
- nie dobijaj studentów...
Minusiki proszę.
Studentem byłem, samochód utrzymywałem, wiadra piwa się lały a przysłowiowy schabowy zawsze na obiad był… I nie powiem, żebym pieniędzy miesięcznie miał miliard... Poniżej standardu rzekł bym…
dla innych standard to bedzie 1500 ponizej standardu to np 700
Jak widzę te wypasione bryki nie mieszczące się na trawniku obok akademika (parking dawno się przepełnił) oraz setki pudełek po pizzach XXL to zawsze się zastanawiam, co za dureń wymyślił, że każdy student jest biedny.
Mam kolegę, który jest biedny - nie mieszka w akademiku, bo go NIE STAĆ...
Mam
zawsze minusy dostaje chociaż wiem co mówię . ale proszę nie krępujcie się .