Wpis z mikrobloga

@asique: dzieki, moze sie wybiore zobaczyc.

Moim ulubionym parkiem jak na razie jest nadal hampstead heath - chyba jedyne takie miejsce w Londynie gdzie mozna poczuc sie prawie jak nad jeziorem i nawet poplywac.
@cristo4o: Gunnersbury jest dziwne. Jest zostawione same sobie. Fakt, ze od ulic glosno, ale jest palacyk, dom kapielowy ksiezniczki Amelii, oranzeria i jakies ogrodki. Dodatkowo sa dwa jeziora, a przy jednym stoi wieza, w ktorej wypadalo ceramike. Cudne byloby to, gdyby to odrestaurowac i doprowadzic do uzytku. A tak to lezy i dziczeje.