Wpis z mikrobloga

Śmieszne, że trzeba robić jakiś pseudo dokument o tym, jakie jest zapotrzebowanie domu na energię. Świadectwo energetyczne, żeby potencjalny kupujący wiedział, czy dom jest energiożerny czy nie.

Śmieszne w kontekście braku uregulowania rynku flipperów. Klient powinien wiedzieć za co płaci, więc flipper powinien też wykazać się stosownymi dokumentami potwierdzającymi flipa.

Nie jestem prawnikiem i takie regulacje nie mogą być dziurawe, ale myślę, że jest to do zrobienia. Podaję przykłady:
1. Zakup nieruchomości przez flippera musi być z zamiarem flipa, tj w jego akcie własności musi być informacja o flipie.
2. Flipper musi być zawodem rejestrowanym
3. Flipper przy sprzedaży musi wykazać klientom kosztorys flipa, rodzaj i ilość materiałów.

#nieruchomosci #flipperzy #flipmieszkania
  • 5
  • Odpowiedz
@statystyczny_yt: no dobra, ale popatrz, ile można oszukać? Przecież nie położysz 180 m2 paneli w mieszkaniu, które ma 60 m2, co nie? Wszystko ma swoją wydajność, może na farbie oszukasz, ale nie wciśniesz 50 litrów tam, gdzie użyjesz maks 10, bo tyle i tyle wychodzi z wydajności.
  • Odpowiedz
@statystyczny_yt: ale to jest bez sensu. Faktura to jedno, a wizualny stan faktyczny to drugie. Przecież flip się opłaca najbardziej, jak mieszkanie jest do remontu. Jak chcesz na tym oszukiwać?

Prędzej faktura z droższym produktem, ale jeśli przekręt by wyszedł, to powinny być stosowne obwarowania prawne i karne. Moim zdaniem jest to do ogarnięcia.
  • Odpowiedz