Wpis z mikrobloga

@SaintWykopek: I dlatego wieś ma już równie niską dzietność co miasto - mechanizacja rolnictwa spowodowała brak potrzeby posiadania dzieci.

W 2020 r. po raz pierwszy doszło do zrównania sytuacji w miastach i na obszarach wiejskich - i tu, i tu współczynnik dzietności wyniósł dokładnie 1,38. Oznacza to, że mitem stało się twierdzenie, iż na wsi kobiety rodzą więcej dzieci
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer zdaje mi się że to raczej dlatego że po pierwsze jako wieś traktowane są te wszystkie połacie osiedli domków pod miastami, gdzie ludzie żyją miejskim stylem życia i żyją sobie, czasem bez dzieci, czasem z dzieckiem lub psem. A na prawdziwej wsi to średnia wieku jest taka, to to już dawno jest po wieku rozrodczym. Zostali nieliczni
  • Odpowiedz
@kubson93: Dzietność liczy się dla kobiet w wieku rozrodczym i tak jest to również liczone dla wsi. To że kobiet w wieku rozrodczym na wsi jest mało to jedno, a to że te co zostały nie mają dzieci to drugie.

Wspólne liczenie wsi podmiejskich i wsi peryferyjnych to znany demografom problem, ale ze względu na specyfikę polskiej ewidencji ludności nie da się tego łatwo skorygować w prezentowanych danych. Zauważalne jest
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer Ok, dzięki za wyjaśnienie. A czy to nie jest tak, że w statystyki peryferyjnych WSI wchodzą też zameldowane tam młode dziewczyny, które realnie tam nie mieszkają, tylko korzystają z wielkomiejskiego życia gdzieś w Warszawie?

@puolalainen nadal są w Polsce obszary, gdzie wieś to przede wszystkim rolnictwo, albo coś na kształt rolnictwa w wykonaniu małorolnych chłopów gdzieś na terenach post PGR. Bliżej większych miast owszem, ja sam urodzony w pierwszej
  • Odpowiedz
Ok, dzięki za wyjaśnienie. A czy to nie jest tak, że w statystyki peryferyjnych WSI wchodzą też zameldowane tam młode dziewczyny, które realnie tam nie mieszkają, tylko korzystają z wielkomiejskiego życia gdzieś w Warszawie?


@kubson93: Niekoniecznie - dane są syntetyzowane z kilku źródeł - ze szpitali i przychodzni w których dzieci faktycznie się rodzą i są leczone (zazwyczaj to się pokrywa z miejscem zamieszkania bo dzieci często chorują) oraz z
  • Odpowiedz
A to nie jest tak, że żeby urodzić dziecko na wsi trzeba mieć żonę, a wszystkie witaminki #!$%@?ły do warszawki rozkładać nogi przed mokebe?


@wojtoon: Dzietność jest liczona dla kobiet, a nie dla mężczyzn. Kobiety które mieszkają na wsi i rozkładają przed Mariuszem mają tyle samo dzieci co te które uciekły do Warszawy i rozkładają przed Mokebe. Żeby urodzić dziecko nie trzeba też być żoną co partnerki Mokebe mogą potwierdzić
  • Odpowiedz
wyniósł dokładnie 1,38. Oznacza to, że mitem stało się twierdzenie, iż na wsi kobiety rodzą więcej dzieci


@PfefferWerfer: ale per capita (per kobieta)? Bo to może być tak, że kobiety wyjechały ze wsi do miast a te nieliczne co zostały faktycznie rodzą więcej dzieci
  • Odpowiedz
ale per capita (per kobieta)? Bo to może być tak, że kobiety wyjechały ze wsi do miast a te nieliczne co zostały faktycznie rodzą więcej dzieci


@siepan: Per kobieta w wieku rozrodczym. Nic takiego nie miało miejsca, wyjazd kobiet ze wsi jest już uwzględniony - dzietność jest liczona dla tych które zostały. Na wsi jest 200 kawalerów, 100 panien i mają średnio 138 dzieci. Brakujące 96 kobiet wyjechało ze wsi
PfefferWerfer - >ale per capita (per kobieta)? Bo to może być tak, że kobiety wyjecha...

źródło: GJk9J-6XgAAV5ut

Pobierz
  • Odpowiedz
@SaintWykopek: nawet jak ktoś nie miał wielkiego pola czy gospody to wydaje mi się że nuda miała większy wpływ na to. Dodatkowo że jak nie matka to babka albo prababka dzieciakiem się zajmie
  • Odpowiedz
@Chris_Karczynski: Tu nie chodzi o same emerytury. Jak wszyscy będą starzy to kto będzie np. młodym i silnym policjantem który gania przestępców? Kto będzie opiekunem w domu starców? Kto będzie hydraulikiem i dostarczał ciepłą wodę w kranie? Kto będzie kierował tramwajem?

Zawsze jest założenie że to będzie ktoś, ale ten ktoś musi się najpierw urodzić. Wszyscy żyją w grupowym założeniu że ja to nie muszę mieć dzieci i zmaksymalizuje sobie
  • Odpowiedz