Wpis z mikrobloga

Wracając do mojego wczorajszego shitpostu: kamień okazał się wiatrówką na CO2 natomiast pozostałe wydarzenia mogły mieć miejsce. Koleś nie miał przy sobie broni więc użył to co miał w domu. Nie po to żeby się zabić ale po to, żeby stracić przytomność i utopić się w "niewiedzy" bo nie wierzę w to, że można popełnić samobója poprzez celowe utopienie się. Co do ran ciętych mogły powodować powolne wykrwawianie się. Tylko teraz kolejne dwie rzeczy. Koleś zaczął się ciąć po nogach i szyi ale został wyłowiony w długich spodniach i bluzie zapiętej pod szyje xD Dodatkowo chciał pneumatem przywalić sobie w łeb nie ściągając kominiarki termoaktywnej? Same te dwie rzeczy praktycznie wykluczają, że mógł to zrobić chwilę przed śmiercią w bagienku. Chyba, że próbował się odwalić w domu ale nie dał rady i szukał innego sposobu. W międzyczasie upływ krwi zrobił swoje i gość stracił przytomność przy wodzie.#grzegorzborys
Pobierz misiek432 - Wracając do mojego wczorajszego shitpostu: kamień okazał się wiatrówką na...
źródło: grzesborys
  • 2
zaczął się ciąć po nogach i szyi ale został wyłowiony w długich spodniach i bluzie zapiętej pod szyje


@misiek432: Też zwróciłem na to uwagę. Nie klei mi się scenariusz w którym w obłędzie wbiega do bajora, podcina sobie żyły na udach, szyi i przedramionach, po czym strzela sobie w łeb z wiatrówki 2 razy (xD), mdleje i się topi. Finalnie wpływa pod pływającą wyspę i po 2 tygodniach znajdują go zapatulonego