Wpis z mikrobloga

Witam wszystkich wilków morskich!

W tym roku piszę maturę, swoją przyszłość wiąże z morzem i w związku z tym mam możliwość wybrać się na jedną z tych dwóch uczelni - Politechnika Morska w Szczecinie i Uniwersytet Morski w Gdyni. Docelowo chciałbym pracować na statku jako oficer nawigacyjny na decku (jak dobrze rozumiem, to po skończeniu studiów i przepłynięciu wymaganego czasu mogę iść na kontrakt za junior/3rd officera), jednak mam z tym pewne wątpliwości bo zasłyszałem od paru osób, że jako zwykły oficer na masowcach/kontenerowcach tak naprawdę mogę być łatwo zastąpiony przez Filipińczyków czy inne "tańsze" nacje.

Tutaj jako oficer nawigacyjny widzę tylko jedno rozwiązanie - pakować się w specjalistyczne kursy i uciekać na statki z branży offshore albo gazowce (wybaczcie za takie uogólnienie :D). Dużym minusem jest też to, że jak za x lat odechce mi się pływać z y powodu, to tak naprawdę z moim wykształceniem jestem skazany tylko na pracę na morzu. No chyba, że znalazłbym robotę jako jakiś dynamic positioning officer na offshore i pracowałbym w systemie 4/4tyg (taki jest mój cel), wtedy to dałoby radę jakoś pogodzić to z życiem rodzinnym czy coś.

Jest też druga opcja - kierunek elektrotechnika ze specjalizacją elektroautomatyka okrętowa na UMG. Podobno jest to kierunek który gwarantuje zatrudnienie zarówno na morzu jak i na lądzie, więc ten duży minus zostaje wyeliminowany. Jak dobrze rozumiem, to po ukończeniu tych studiów mogę być Electrician/ETO na statkach, z tego co widziałem na portalu morskim to wynagrodzenie też jest niczego sobie. Nie wiem czy dobrze go widzę, ale praca takiego elektryka wiąże się w głównej mierze z przesiadywaniem w maszynowni i naprawianiu usterek (podlega się C/E), ze sporadycznym naprawianiem usterek na pokładzie? Nie ukrywam, że praca w takim głośnym i ciasnym środowisku byłaby dla mnie niezbyt dobra. W dodatku mam 195 wzrostu, więc nie wiem czy z takim wzrostem chada ( ͡° ͜ʖ ͡°) mam po co w ogóle pchać się do maszynowni bo kręgosłup by mi #!$%@?ął.

Mirki doradzicie coś, jaki kierunek wybrać? Może się mylę i źle postrzegam pracę takiego elektryka i może nie siedzi 24h na dobę tylko w maszynie.

#marynarz #pracanamorzu #marynarz15k #offshore #studia #akademiamorska
  • 9
  • Odpowiedz
@will_nelson: Elektryk to bardzo duże uproszczenie nazwy. Tak czy siak, serwisant ma często bardzo różne warunki pracy - w tym także różny zakres obowiązków. Nigdy nie wiadomo na co trafisz no i różne firmy poszukują serwisantów o różnych specjalizacjach. W jednej możesz pracować w maszynowni, w innej na pokładzie. Natomiast nie podjąłbym się na pewno wariantu pierwszego ze względu na znikomy kontakt z rodziną/bliskimi. Przemyśl to dobrze, wolałbym być brudny w
  • Odpowiedz
@will_nelson: Ale chyba nie zrozumiałeś mojego komentarza. Ja nie jestem w branży morskiej. Ja akurat serwisuje zupełnie inną elektronikę. Pokazuje Ci tylko że serwisant serwisantowi nie równy, nie będzie tak że zdobędziesz dane wykształcenie i teraz zawsze będziesz pracował np. tylko w maszynowni. No i ostatnie zdanie to zwykła kwestia światopoglądowa odnośnie pobytu tygodniami poza domem.
  • Odpowiedz
@will_nelson jestem nawigacyjnym, ale idź do maszyny. Więcej możliwości i nie pakuj się na cargo, tylko na specjalistyczne i krótkie kontrakty. Nie ma co się bać hałasu czy ciasnych pomieszczeń, nie bądź taka baba. Nie jest tak strasznie, jak mogłoby się wydawać. Za kilka lat podziękujesz.
  • Odpowiedz
  • 0
@wolny_obszar_celny: Z tego co widzę po portalu morskim to faktycznie ludzie po mechanicznym/elektrycznym mają dużo większe ssanie niż nawigatorzy. Rozumiem, że sam ukończyłeś mechaniczny? Pracujesz teraz w sektorze offshore?
  • Odpowiedz
@will_nelson: elektryka to duzo trudniejsze studia od nawigacji albo zwyklej mechaniki, w Gdyni co roku dosłownie kończy kilka osob z kilkudziesieciu ktore zaczynaly, serio trzeba to kochac zeby byc dobrym i zarabiac bo wymieniac świetlówki to każdy może. Za to latwiej jest zmieniac robote i typy statkow. Taki ETO to robi wszystko, przewinie silnik, programuje sterowniki, ciagnie kable, instaluje drukarki, wymienia swietlowki, odkamieni ekspres do kawy albo jak z nim dobrze
  • Odpowiedz
@will_nelson: Dokładnie tak.
Weź też pod uwagę ścieżkę kariery bo są trochę inne dla mechaników i elektryków.
Elektryk nie zarobi tyle co chief mechanik. Poziom zbliżony do 1 mechanika (2 mechanika).
U mnie w firmie zależy od stażu i doświadczenia mają od 65k do 85k euro rocznie.
1 mechanik 75k- 90k euro rocznie
Chief mechanik 100k euro w górę
Nie ma podziału na eto/elec.
  • Odpowiedz