Aktywne Wpisy

capol2 +728
heterogenizowany +39
#kiszak #bekazludologow
Z Kiszakiem to jest trochę jak z Januszem Korwin-Mikkem. Na początku go słuchasz, trafiasz na jego kanał, pierwsze wypowiedzi – i następuje tzw. „korwinowskie ukąszenie”. Myślisz sobie: „Kurczę, chłop gada naprawdę mądrze o grach, mega merytorycznie”. Zamiast pudrować rzeczywistość - mówi jak jest, nie boi się, że kogoś obrazi. Daje Ci proste odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Pojawia się więc pierwsze zauroczenie.
I tu zaczyna się kluczowy
Z Kiszakiem to jest trochę jak z Januszem Korwin-Mikkem. Na początku go słuchasz, trafiasz na jego kanał, pierwsze wypowiedzi – i następuje tzw. „korwinowskie ukąszenie”. Myślisz sobie: „Kurczę, chłop gada naprawdę mądrze o grach, mega merytorycznie”. Zamiast pudrować rzeczywistość - mówi jak jest, nie boi się, że kogoś obrazi. Daje Ci proste odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Pojawia się więc pierwsze zauroczenie.
I tu zaczyna się kluczowy






Jako ze lato niestety zbliza sie ku koncowi, a mam w pamieci ostatni depresyjny, szary i wietrzny okres pazdziernik-kwiecień, to szukam czegos na workation, by chociaz na miesiąc styczen wyrwac sie z tego marazmu.
Ostatnie moje lata wakacji i podrozowania byly raczej na zasadzie by cos konkretnego odwiedzic czy przezyc, a segment plaza-slonce-morze jakos mnie szczegolnie nie ciagnal. Tak teraz szukam czegos pod słoneczne dni i miłe spacery po plaży.
Czy na styczeń jakikolwiek kierunek w Europie się do tego nadaje? Czy jednak trzeba odbić sie dalej na jakies Malediwy czy inne Zanzibary.
Tu patrze w kierunku #wyspykanaryjskie, generalnie #hiszpania, Cypr czy Algavre. Przeglądam średnie temperatury w tych regionach, szału nie ma i jest troche gorzej niż się spodziewałem, jednak upalów i taplania w wodzie nie oczekuję. Ale nie chce ubierać się w kurtkę, ani budzić w szaroburych klimatach, byłoby coś sensownego?
Jeśli chodzi o jakąś wakacyjną pogodę to w Europie i okolicach nie ma szans. Najbliżej zatoka Perska, dalej Kenia czy Zanzibar, a później Azja Południowo-Wschodnia. Azja byłaby najlepsza kosztowo na miejscu. Choć lot pewnie wyszedłby niewiele drożej niż Zatoka i tak samo jak