Wpis z mikrobloga

Tak to jest na wojnie. Rozmawiałem z kolegą który walczy na pierwszej linii frontu, akurat teraz zjechał na rotację. Opowiadał mi, że z jego kompani na rotację wróciło 4 osoby w tym kilku rannych. Więc straty są ogromne, ale po Rosyjskiej ewidentnie więcej.