Wpis z mikrobloga

wychodzi na to, że immunitet to fikcja poza partią rządzącą, skoro można nawet wnioskować o jego uchylenie posłom opozycyjnym za zwykłe wykroczenie.


@Mtsen: To nie jest tak, że immunitet traci się bezpowrotnie, dotyczy to tylko konkretnej sprawy. Czyli w tym wypadku sąd będzie mógł nałożyć grzywnę za przejście na czerwonym świetle.
  • Odpowiedz
wychodzi na to, że immunitet to fikcja poza partią rządzącą, skoro można nawet wnioskować o jego uchylenie posłom opozycyjnym za zwykłe wykroczenie.


@Mtsen: poniewaz immunitet ma inne zadanie. i tak, faktycznie ma chronić ale nie podczas popełniania przestępstwa lub wykroczenia.
  • Odpowiedz
wychodzi na to, że immunitet to fikcja poza partią rządzącą,


@Mtsen: na to wychodzi przy obecnych rządach. Druga sprawa, że zasłanianie się immunitetem przed karaniem za zwykłe wykroczenia jest debilizmem.
  • Odpowiedz
@tusk: Domyślam się, ale to i tak podważa sens całej instytucji, bo w praktyce może się to kończyć tym, że każdy wniosek o uchylenie, bez względu na sprawę posłom opozycji przejdzie, co w praktyce sprawi, że cała ta instytucja przestaje mieć sens. Zwłaszcza, jeśli posłów partii rządzącej analogiczne sytuacje by nigdy nie dotyczyły (a chyba takie sytuacje mają miejsce, gdzie nawet nie dochodzi do składania wniosków przez organy ścigania).

Już
  • Odpowiedz
@Mtsen: Immunitet nie jest po to, aby posłowie byli bezkarni.

Immunitet jest po to, aby posłanka nie mogła zostać zatrzymana w drodze na posiedzenie przez rzekome przejście na czerwonym świetle, w wyniku czego nie mogłaby głosować.
  • Odpowiedz
mmunitet jest po to, aby posłanka nie mogła zostać zatrzymana w drodze na posiedzenie przez rzekome przejście na czerwonym świetle, w wyniku czego nie mogłaby głosować.


@Mandarex: ale już może zatrzasnąć się w kiblu w czasie głosowania #pdk
  • Odpowiedz