Wpis z mikrobloga

@Zjem_Ci_nos: Kiedyś idąc do pracy pieszo poczułem, że Humpty Dumpty chce na świat. Pobiegłem na stację benzynową. Mieszkam w małym mieście, w którym jest mały ruch i na takiej stacji benzynowej byłem jedynym "klientem". Jakoś dziwnie się czułem, bo pobiegłem im tam nasrać i s----------m.
  • Odpowiedz
Kiedyś idąc do pracy pieszo poczułem, że Humpty Dumpty chce na świat. Pobiegłem na stację benzynową. Mieszkam w małym mieście, w którym jest mały ruch i na takiej stacji benzynowej byłem jedynym "klientem". Jakoś dziwnie się czułem, bo pobiegłem im tam nasrać i s----------m.


@mamabijeatataniezyje: mam nadzieję, że to był ORLEN ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Zjem_Ci_nos:

Jan Paweł II kiedyś przybył do miasta, by odprawić mszę świętą. Na miejsce wybrał największy plac w mieście, na który zgromadziła się rzesza wiernych.

Gdy Jan Paweł II rozpoczął swoją homilię, z tyłu zgromadzenia słychać było przeraźliwy odgłos. Wszyscy zdziwieni zerwali się z miejsc i przyglądali się z
  • Odpowiedz
@Zjem_Ci_nos: ja tam piję kawkę dopiero w pracy, nie dość że oszczędzam czas rano i śpię dłużej to i m----n piłuje kraty dopiero w czasie kiedy za posiedzenie mam płacone ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
@ukruszony__kubek: Wychowywałem się w latach dziewięćdziesiątych. Wciąż mam takie obawy, że jak wejdę na stację benzynową do kibla nic nie kupując, to sprzedawca może z-----ć mi szmatą ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poza tym to takie trochę nie fair ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@mamabijeatataniezyje: oj tam, jako byly pracownik stwierdzam, ze to byla normalka xD pamietam jak kiedys jakis chlop z kibla sie wydzieral ze nie ma papieru, a juz byl w kabinie i chyba pozno zauwazyl, nikt go nie slyszal, przyszedl jakis inny gosciu, ktory wyszedl z kibla i mowi mi na kasie, ze tam ktos blaga o papier, no to biore papier by mu zanieść, wchodze do kabiny, mowie ze papier
  • Odpowiedz
@Rovexx: hahaha, to mi przypomniała się jeszcze bardziej chora akcja. Mając z 9 lat, poszedłem z kolegami po kije na łuki i proce do okolicznego lasku. Była jesień, zero liści na drzewach a mnie przycisnęło. Wyciąłem kieszenie z jeansów, żeby się podetrzeć xD
  • Odpowiedz
@mamabijeatataniezyje: Jeszcze gdy chodziłem do podstawówki, to był tam taki Paweł, i ja jechałem na rowerze, i go spotkałem, i potem jeszcze pojechałem do biedronki na lody, i po drodze do domu wtedy jeszcze, już do domu pojechałem.
  • Odpowiedz