Przyzwyczaiłem się już, że serie komiksowe prowadzone przez jednego scenarzystę tracą na jakości w odbiorze przy kolejnych odsłonach. Na szczęście z tego (przyznaję – bardzo niezdrowego!) nawyku uprzedzania się do kontynuacji wyleczył mnie nasz polski scenarzysta. Sztybor czuje wiedźmiński klimat. I to przez duże „K”. Niczym charyzmatyczny bard opowiada swoją historię i to w taki sposób, że nie ma miejsca na przerwę na papierosa. Wiedźmi lament to prawdziwa gratka dla fanów zarówno prozy Sapkowskiego, jak i jej wirtualnej wersji. Jest też prezentem dla każdego, kto (jak ja) czuje się oszukany po seansach z netflixowym potworkiem. Recenzja komiksu Wiedźmin T.6 – Wiedźmi lament #komiks #komiksy #nerdheim
@Nerdheim: "Pierwsze strony Wiedźmiego lamentu ukazują nam ceremonię, z jakiej w średniowieczu zasłynęła kościelna inkwizycja: palenie na stosie" - akurat ta "rozrywka" to bardziej renesans. ¯\_(ツ)_/¯
Przyzwyczaiłem się już, że serie komiksowe prowadzone przez jednego scenarzystę tracą na jakości w odbiorze przy kolejnych odsłonach. Na szczęście z tego (przyznaję – bardzo niezdrowego!) nawyku uprzedzania się do kontynuacji wyleczył mnie nasz polski scenarzysta. Sztybor czuje wiedźmiński klimat. I to przez duże „K”. Niczym charyzmatyczny bard opowiada swoją historię i to w taki sposób, że nie ma miejsca na przerwę na papierosa. Wiedźmi lament to prawdziwa gratka dla fanów zarówno prozy Sapkowskiego, jak i jej wirtualnej wersji. Jest też prezentem dla każdego, kto (jak ja) czuje się oszukany po seansach z netflixowym potworkiem.
Recenzja komiksu Wiedźmin T.6 – Wiedźmi lament
#komiks #komiksy #nerdheim
źródło: comment_1646763158fbbnuY1C1oRs6cqRfx2ZRn.jpg
Pobierz