Aktywne Wpisy
Zawiera treści 18+
Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

77023 +75
Chłopa swatać próbują, różowa z wyglądu ok, nawet dziewica, że lvl31 to tam może być, ale jest jeden niuans- ona ma już własny dom, już to widzę jakby chciała takiego w porównaniu z nią gołodupca, nie wspominając już aparycji.
Szansa na sukces w skali 1-10: -1000
Ale ciul z tym, jak będzie 1000 plusów do północy próbuje swoich szans.
#przegryw #incel
Szansa na sukces w skali 1-10: -1000
Ale ciul z tym, jak będzie 1000 plusów do północy próbuje swoich szans.
#przegryw #incel





aczkolwiek nieco jej daleko do metalowych brzmień, które jak zauważyłem preferujesz
https://www.youtube.com/watch?v=lXWQA_Xedj8&list=PLohYzz4btpaTEeZ1RMJHk3Wp0rYI0PmN6
https://www.youtube.com/watch?v=6gaWH2NdZNw
przy okazji przypomniały się inne filmy Paula W. S. Andersona:
Mortal Kombat 1995 (motyw przewodni również od Orbital - Halcyon +on +on)
Galaktyczny Wojownik 1998 (nie wiedzieć dlaczego, ale oszczędny w środkach wyrazu Kurt Russell w szczycie swojej formy fizycznej idealnie
"Galaktyczny Wojownik" - świetny film. W gruncie rzeczy Kurt Russel bardzo długo był gwarantem dobrego filmu, niezależnie czy było to "The Thing", "Ucieczka z Nowego Jorku", czy "Dama za burtą"
Soundtrack ze "Spawna" znam, głowy nie dam, ale chyba mam na cd :) (za dużo tych płyt się uzbierało przez lata).
Wiesz, z
Kurt Russell - no tak tutaj zdecydowanie, zgadzam się z Tobą. Też mam podobne odczucia.
Spawn IMO w ogóle był wyjątkowo udany jak na połączenie(adaptację) komiksu z filmowym wydaniem. Taki prekursor gatunku.
Też używam spotka, soundcloud itp, mimo to, fizyczne płyty w dalszym ciągu kupuję, choć już nie w takim wymiarze co kiedyś. Żeby było zabawniej, część stoi zafoliowana :) Normalne? No niezbyt :))
Jeśli chodzi o ekranizacje komiksów to u mnie na podium stoi "Kruk", zaraz po nim "Punisher" z Lundgrenem w tytułowej roli.
Grandbrothers zaraz sprawdzę, to znaczy jak tylko ost z "Event Horizon" dopłynie do końca. Dobre to bardzo.
Normalne, spokojnie, nic złego tobie nie dolega :-)
Kruk, Punisher... o tak! Dr Dolph Lundgren, to już chodząca legenda tamtych czasów.
Grandbrothers zawiesza mnie ostatnio i przestaję myśleć przy tej muzyce...
Tangerine Dream - pełna zgoda.
Dziękuję za ciekawostkę, przysłucham się